praca

Środa, 28 marca 2018 · Komentarze(6)
Kategoria dpd
O ile rano jechało się w miarę przyjemnie, bo z wiatrem (choć słabym), to z powrotem, męcząc się katorżniczo, pod silny wicher, plujący na mnie deszczem i śniegiem, zliczyć ilości niecenzuralnych wyrazów z moich ust się nie da! Zliczyć się nie da, bo było ich setki i wszystkie najgorszego sortu, typu: "motyla noga" ale wieje, "kurczę blaszka" ale zimno, "łał" ale deszczyk, "żółwia błoć" super cichy tir, "krucze pióro" ładne bagno!
Mimo przeciwności losu dokręciłem do 5 dyszek i jakąś tam satysfakcję mam z dzisiejszego dnia na rowerze, jednak jeśli jutro pogoda będzie podobna to PIERDOLĘ TO W CHUJ!!! Jadę puszką, bo przyjemność z tego żadna.

Chcąc ominąć główną trasę, na której setki tirów i hałas - trafiłem na nieprzejezdny las, a potem w bagno....


Na tej ulicy w Pobiedziskach, blisko mojego domu już prawię klęknąłem i złożyłem wieniec. Jednak nie klęknąłem i dojechałem pod klatkę resztkami sił i cierpliwości.

Jak już wspomniałem, jutro pierdolę i jadę samochodem. Mam już dość zajebanej zimy! :-) Ps. Nie będę przepraszał za wulgaryzm w tym wpisie, bo to mój blog i pisze w nim to co czuję.

Komentarze (6)

Fajnie że rowerem do pracy zasuwasz... Co do pogody to od wtorku ma zawitać prawdziwa wiosna. U nas wreszcie pierwsze bociany się pojawiły.

tony1974 20:21 piątek, 30 marca 2018

Wstyd na takiej ulicy mieszkać

strus 12:04 czwartek, 29 marca 2018

Jedyna wada tego dnia to ten wmordewind. ani deszczu ani śniegu nie uświadczyłem ;-)

bobiko 08:11 czwartek, 29 marca 2018

Rano budzik mi zadzwonił, otworzyłem oczy swoje i spojrzałem w prognozy. A tam na popołudnie deszcz ze śniegiem. Wybrałem więc opcję, godzina snu więcej, kładąc się ponownie spać i dojazd do i z pracy autem :D

maniek1981 22:10 środa, 28 marca 2018

Bardzo mi się nie podoba, że użyłeś brzydkich słów typu: "motyla noga" ale wieje, "kurczę blaszka" ale zimno, "łał" ale deszczyk, "żółwia błoć" super cichy tir, "krucze pióro" ładne bagno!, na szczęście później to naprawiłeś i wróciłeś do poprawnej polszczyzny :)

Fakt, po południu był koszmar - ja akurat z musu jechałem jako pasażer puszką na północ od Poznania i cierpiałem od samego patrzenia na los rowerzystów.

Trollking 20:12 środa, 28 marca 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!