pierwszy śnieg

Sobota, 17 lutego 2018 · Komentarze(3)
Kategoria 40-100 km
Wyjazd bardziej treningowy niż rekreacyjny. Najpierw Puszcza Zielonka, potem do Poznania w odwiedziny siostry. W lesie ostatki śniegu i niezłe błoto i musiałem na myjkę podjechać. Jazda po Poznaniu to już inna bajka, bo choć błota nie było, to tłok i spaliny - szybko mnie to zmęczyło. Tytuł wpisu, to ze względu na pierwszą w tym roku jazdę po śniegu na rowerze - załapałem się na ostatki białego.
Ogólnie ujmując pogoda dziś była w pizdu i zajechany lekko wróciłem, a wielotygodniowa przerwa w kręceniu daje mi się już we znaki - pora kończyć te remonty i wsiąść na rower jak za dawnych, dobrych czasów....


jazda po białym

Komentarze (3)

Remont trwa tyle, że Ty chyba tam jakiś zaawansowany serwis rowery tworzysz na chacie :-D

maniek1981 11:22 niedziela, 25 lutego 2018

O tak, ostatnie zdanie bardzo mi się podoba :)

Trollking 19:09 sobota, 17 lutego 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!