okolice Dziewiczej Góry

Niedziela, 14 stycznia 2018 · Komentarze(3)
Kategoria 1-40 km
Po południu miałem wolny czas, dlatego nic się nie namyślając wybrałem przejażdżkę rowerem. Po tygodniach malowania i lakierowania, tak mi brakowało świeżego powietrza, dlatego czym prędzej skierowałem się do Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka i delektowałem jazdą w lekkim mroziku, wśród drzew.
W lesie zabłocone ścieżki i kałuże zdążyły już stwardnieć na skałę od mrozu i jazda stała się czysta, ale też trochę niebezpieczna. Na szczęście mnie dziś pech nie dopadł i na lodzie oraz na zmrożonych bruzdach utrzymywałem dziś pion do samego końca.

Celem dzisiejszej wycieczki był podjazd na szczyt Dziewiczej Góry, a cała reszta to improwizacja. Ubrałem się dobrze i nic sobie nie odmroziłem. Choć te -2*C nie są jakimś wielkim ekstremum dla mnie, bo zdarzało się jeździć w temperaturach poniżej -10*C, to i tak poliki miałem ładnie zaczerwienione :-)

Oto trasa:
Jeden ździś:

Przepiękny fragment czerwonego szlaku z Potasz do Mielna.

Ps. Wybaczcie drodzy znajomi, że nie komentuję Waszych wpisów ostatnio. Remont daje mi się we znaki i pewnie jeszcze troszkę będę na bs nieaktywny.

Komentarze (3)

no wreszcie ruszył dupsko z mieszkania ;-))

bobiko 15:33 poniedziałek, 15 stycznia 2018

Dziewicza i Zielonka zawsze "na propsie" jak to młodzież powiada ;). Grzesiek nic się nie przejmuj- ja miałem w zeszłym roku przeprowadzkę i początek roku do kitu z rowerem więc p części rozumiem. Jeszcze się rozkręcisz i zaczniesz dygać kilosy ;)

micor 20:47 niedziela, 14 stycznia 2018

Wybaczamy :)

Fajne, że znalazłeś czas na mrozik :)

Trollking 17:22 niedziela, 14 stycznia 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!