Okolice Swarzędza

Sobota, 6 stycznia 2018 · Komentarze(7)
Kategoria 1-40 km
Miało być dziś bez roweru, ale plany uległy zmianie - co akurat mnie ucieszyło - hurra! Kolejny weekend pogoda płata figla i mamy wiosnę, dlatego grzechem byłoby nie wykorzystać tego. Szkoda tylko, że z Anią nie mogłem pojeździć, bo rower mam u rodziców pod kluczem na czas remontu. Byłem w szoku liczby spotkanych dziś po drodze rowerzystów. Widać każdy rowerzysta łapie chwilę i cieszy się jazdą na dwóch kołach - w tym ja i mój tata.
Przejechaliśmy się po okolicach Swarzędza, odwiedzając ścieżkę przy Jeziorze Swarzędzkim, potem przez Zieliniec do Antoninka, skąd przez Bogucin, Janikowo i Kicin wróciliśmy do Wierzonki. Bardzo przyjemnie się kręciło i mimo krótkiego dystansu, w zupełności zaspokoiłem swoją rządzę jazdy - musi mi to starczyć na długo, bo nie wiem kiedy znowu będę miał okazję wsiąść na rower.


Jezioro Swarzędzkie

Komentarze (7)

Ogarniaj szybko to nowe lokum i wracaj do kręcenia. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku ;-)

maniek1981 21:49 niedziela, 7 stycznia 2018

Wszystkiego dobrego na kolejny sezon :-)
Pozdrawiam serdecznie

panther 19:38 niedziela, 7 stycznia 2018

No i fajnie :)

jotka 13:55 niedziela, 7 stycznia 2018

Mam nadzieję, że jak Wam już się "uporządkuje" nowe lokum to kręcenia będzie więcej i więcej :)

Trollking 19:53 sobota, 6 stycznia 2018

To jaki dystans na 2018 zaplanowałeś? Będzie nowy rekord? Pozdrowienia z Czarnkowa...

tony1974 15:46 sobota, 6 stycznia 2018

My właśnie wróciliśmy ze spaceru, który zrobiliśmy sobie w okolicy pływalni. Faktycznie sporo ludzi.

WolnyDuchem 14:10 sobota, 6 stycznia 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!