po lesie i nad jeziorem

Środa, 1 listopada 2017 · Komentarze(5)
Kategoria 40-100 km
Zażyłem dziś sporej dawki jazdy terenowej po Puszczy Zielonce i okolicach Jeziora Kowalskiego. Tego mi było trzeba, w tym dniu wolnym od pracy. Jak na listopad przystało, było dziś całkiem szaro, mgliście i mokro, ale nie przeszkadzało mi to nic, a nic. Jeździłem sobie w terenie, ciesząc się wolnością na rowerze.
Po drodze napotkałem chyba wszystkie rodzaje nawierzchni terenowych, jakimi zwykle przemierza się puszczańskie szlaki, a więc były: sypki piasek, ubity piasek, błoto, kałuże, liście z błotem, mech i patyki, bagno, betonowe płyty, kamienie, trawa i grysik - rower do mycia :-)

ździsie:

motyl


mech i patyki


na skarpie w Jerzykowie - Jezioro Kowalskie


Jezioro Kowalskie w Barcinku

Komentarze (5)

Po tych patykach chyba nie jechałeś?

strus 17:42 czwartek, 2 listopada 2017

Rzeczywiście, masz rację. Tego motyla znałem jedynie z letniej barwy. Jak widać BS potrafi rozwinąć również wiedzę entomologiczną :)

Trollking 19:48 środa, 1 listopada 2017

Aniu - O dziwo spotkałem dziś wielu rowerzystów na trasie.
Trollking - A ja mam pewność, że to motyl. To jest rusałka pawik, który złożył skrzydełka i był już bardzo ospały, pewnie szykuje się do przezimowania...

grigor86 19:41 środa, 1 listopada 2017

Klimat dzisiaj był mega mglisty, ale czas wykorzystany jak trza :)

anka88 19:19 środa, 1 listopada 2017

Ładnie zacząłeś listopad :)

To chyba ćma, a nie motyl, choć pewności nie mam.

Trollking 18:36 środa, 1 listopada 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!