praca + merc + kot + oko w drzewie

Piątek, 13 października 2017 · Komentarze(4)
Kategoria dpd
Jadąc do pracy nic nadzwyczajnego się nie działo, ale po pracy to już same ciekawostki. Na początku, kiedy przekroczyłem próg zakładu pracy, na parkingu stało takie oto cacko:

Mercedes Benz 560 SL

Uwielbiam takie auta i po cichutku marzę o posiadaniu czegoś w ten deseń. Jednak na tę chwilę pozostaje mi dbać o moje aktualne cacko i może za jakieś 30 lat stanie się podobnym klasykiem jak ten merc powyżej.
No ale trzeba było jechać dalej. Wyruszyłem polnymi drogami z Bogucina do Kicina zatem. Po drodze zrobiłem zdjęcie z widokiem na Dziewiczą Górę (mój okoliczny Mt Everest) o niebotycznych 143m n.p.m.

Dziewicza Góra

Przejeżdżając przez Kicin, często zastanawiałem się skąd bierze się nazwa tej małej wioski....? Otóż odpowiedź na to nurtujące mnie pytanie znalazłem na posesji pewnego gospodarstwa. Moim oczom ukazał się niespotykanie okazały kocur, po którego dojrzeniu opadła mi szczena z wrażenia. Kocur wyglądał jak ryś, tzn. miał ponadprzeciętne rozmiary i okoliczne psy bały się podejść bliżej jak na 20 metrów. Ja miałem okazję nawet pogłaskać ów kicińskiego kiciusia i poczułem się przez to wielce wyróżniony przez tego króla zwierząt w Kicinie:

król Kicina


Kocur był większy od psa, dlatego ten drugi nie zbliżał się zanadto :-)

Potem zaszło słońce i wracałem po lesie przez Dziewiczą Górę do domu. Po drodze, o zmierzchu mignęło mi coś dziwnego przed oczami. Zatrzymałem się, cofnąłem kilka metrów, patrzę a tam drzewo patrzy nam nie wzrokiem jakby ludzkim. To, że drzewa żyją to wiem, ale że obserwują to nie wiedziałem - dziś się przekonałem.

oko szeroko otwarte

Na dziś starczy atrakcji. Kolejna porcja ciekawostek z roweru już jutro. To był świetny tydzień :-)

Komentarze (4)

Raczej żbik niż ryś ;)

mors 21:08 niedziela, 15 października 2017

Takiego merca ma mój sąsiad. Kolor nawet ten sam. Ilekroć go widzę jak stoi przed domem to mam to samo co Ty. Ma klimat ta fura, oj ma.

rmk 14:15 niedziela, 15 października 2017

za ch**a wjeb*ł psa:D

WolnyDuchem 19:11 piątek, 13 października 2017

Hehe, faktycznie, on na Ciebie zerkał, cyklop jeden :)

Zagadka Kicina rozwiązana. Tylko ciekawe czy on był tam od zawsze, czy może to jakaś wielopokoleniowa kocia scheda? :)

Trollking 18:47 piątek, 13 października 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!