Puszcza Zielonka

Sobota, 7 października 2017 · Komentarze(5)
Kategoria 40-100 km
Wielką ochotę miałem dziś na zaszycie się rowerem w lesie. Spuściłem nieco ciśnienie z kół i strzała w teren. Zjeździłem chyba całą Puszczę Zielonkę i to nie tylko utartymi szlakami. Wjeżdżałem w miejsca, gdzie dróg po prostu nie ma i poruszać się musiałem po mchu oraz między drzewami. Ma to dla mnie wielki sens, bo tylko tam mogę poczuć bliskość natury i odciąć się na chwilę od pędzącego świata. Ze spotkanych dziś zwierząt wymienić mogę tylko daniele i wiewiórki, z czego temu pierwszemu udało mi się ładne zdjęcie zrobić.
Pogodę miałem w kratę. Raz świeciło słońce, raz padał deszcz, raz było spokojnie, raz wiał wiatr, ale ubrałem się odpowiednio i czułem się komfortowo. Jazda dała mi dziś ogromną satysfakcję, odpoczynek i wycisk zarazem - jestem za :-)))



daniel


młoda buczyna w Uroczysku Maruszka


porost


zimówka


kokpit

Przy powrocie było mi już tak ciężko, że te 5 dych w zupełności starczyło dziś na zaspokojenie rowerowego głodu.

Komentarze (5)

Ten daniel to chyba na "hałolina" już się przebrał :P

sebekfireman 15:04 wtorek, 10 października 2017

Daniele są the best :). A Ty wiesz, gdzie w Puszczy się chowają :)

anka88 19:35 niedziela, 8 października 2017

Rewelacja ta fota daniela. Widać, że przyroda lgnie do Ciebie tak jak Ty do niej :)

Trollking 20:06 sobota, 7 października 2017

Fajnie masz w tej puszczy nigdy nie jesteś sam .Jak nie wiewiórka to dzik albo daniel....pozdrawiam

jerzyp1956 18:53 sobota, 7 października 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!