Park Krajobrazowy Promno i okolica z Anią i Piotrasem
Plan zrealizowaliśmy w 100%. Było leżakowanie na polanie, była jazda po parku, było wiele śmiechu i podziwiania piękna tamtejszego lasu.
Jednego tylko było mało, a raczej trwało to krótko - tak pięknych chwil na rowerze, spędzonych wśród zajebistych ludzi. Ale jest motywacja, aby spotkać się następnym razem i znów poczuć ten rowerowy błogostan.
ździsie:

Piękna droga wśród pasących się koni w Buszkówcu.

W PK Promno wszystkie drogi prowadzą na jakąś górkę :-)

relaks na leśnej polance

jeden z wielu malowniczych singli w PK Promno

Piotras & Grigor nad Jeziorem Brzostek w PK promno

Nad Jeziorem Dębiniec tym czasem koń brał kąpiel.

mój trzeci bohater

Dni już coraz krótsze...
Do 10 000 kilometrów zostało mi już naprawdę niewiele i cieszy fakt, że jeździ mi się w tym roku jak w żadnym innym. Duża tego zasługa dzięki moim motywatorom, bez których większość wycieczek jeździłbym z mniejszym zaangażowaniem i kto wie, czy w ogóle udałoby mi się przekręcić taki dystans.
Aniu Tobie dziękuję najbardziej - nie zdajesz sobie sprawy jak dobrą robotę odwalasz :-* A tymczasem jedziemy dalej z tym koksem, bo to po prostu kochamy.




