praca + terenowa niespodzianka

poranne okolice wsi Janikowo Dolne
Po pracy natomiast spotkała mnie niespodzianka. U wrót mojego zakładu, pojawiła się obstawa na rowerze, w postaci mojego taty. Wsiedliśmy zatem na nasze maszyny i pomknęliśmy przed siebie we dwójkę. Po pracy należy się relaks, więc trasa jaką sobie wytyczaliśmy wiodła w większości po spokojnych drogach polnych, aby na koniec wjechać do Puszczy Zielonki, gdzie zaszyci w leśnych ostępach podziwialiśmy leśne zwierzęta i chłonęliśmy leśny zapach.

Okolice wsi Miękowo

czapla biała

dwie czaple - siwa i biała na jednym drzewie

Polną drogą z Bolechówka do Trzaskowa.

W Potaszach natykamy się na takie oto ostrzeżenie :-)

zmierzch we Wierzonce
Miałem dziś w zamiarze wykręcić standard do pracy i z powrotem, jednak tata mi na to nie pozwolił i wykręciliśmy wspólnie dwa standardy, za co wielkie mu dzięki :-)




