praca + dziki

Piątek, 22 września 2017 · Komentarze(7)
Kategoria dpd
Jechałem sobie piątkowym popołudniem, a w zasadzie już wieczorem, gdyż Słońce chyliło się ku zachodowi. Miałem iście sielankowe widoki. Ciepłe barwy nieba przeplatały granatowe pasy chmur, kiedy to patrzę, a......


Zauważyłem coś dziwnego przy drodze Janikowo - Kicin. Ciemne tułowia poruszały się przy rowie. Podjechałem bliżej, patrzę a to nic innego jak najprawdziwsze, kosmate, zgłodniałe stado dzików :-)
Mógłbym powiedzieć, iż te zwierzęta to postrach polskich lasów i krążą wokół nich najgroźniejsze legendy, jednak dla każdego kto ma choć odrobinę pojęcia o zachowaniu tych zwierzów nie stanowi to żadnego, wiarygodnego źródła. Stanąłem sobie spokojnie i nie zwracając na siebie większej uwagi, przyglądałem się krótka chwilę tym kukurydzianym rozbójnikom :-)


:-)))

Komentarze (7)

Dzięki za miłe słowa. Ale ja po prostu wolę zwierzęta (jako ogół) niż ludzi (jako ogół, z wyłączeniem sporej ilości jednostek) :)

Trollking 22:19 środa, 18 października 2017

Maniek - Niestety grubo się mylisz i poczuwam się w tej sytuacji do wyjaśnienia Ci kilku kwestii. Po pierwsze, to nie dziki wybiegły Ci na drogę, tylko Ty wyjechałeś im na ich drogę, a po drugie nie mów "cholerne", bo tak jak Trollking pisze, to są tereny zwierząt, które żyły tu od dawna.
Trollking - Szanujesz widzę zwierzęta - to cecha ludzi szlachetnych.
Sebek - Sam się dziwię, gdzie tam w Kicinie można ryby spotkać w ogóle. A dziki sobie żerowały spokojnie na poboczu, nawet kiedy przejeżdżałem obok. Nie wyczuły zagrożenia z mojej strony więc nie musiały uciekać.
Ania - Żarły jak ja kotlety u Ciebie :-)
JP - ....bo do zwierząt trzeba mieć podejście :-)

grigor86 21:02 wtorek, 17 października 2017

Nie dziwię się, w rejonie Strzeszynka nie raz widziałem (i słyszałem) pewnego faceta co wyprowadza na "spacer" dziki :)

JPbike 17:29 niedziela, 24 września 2017

A to niespodzianka :). Dziki miały w tym czasie wyżerkę.

anka88 16:07 sobota, 23 września 2017

Na poboczu chodzą dziki, a jak znak nie kłamie to w kukurydzy powinny pływać ryby.
Przejechałeś zaraz obok nich czy uciekły później w pole?

sebekfireman 06:36 sobota, 23 września 2017

Super sprawa, tak jak i foty :)

Maniek - te "cholerne zwierzaki" istniały tu przed nami, a już na pewno przed naszymi rowerami. Jesteśmy gośćmi na ziemi, a nie jej panami. Maja prawo tu być tak samo, a może nawet bardziej, niż my. To tak przy okazji :)

Trollking 21:37 piątek, 22 września 2017

Jak sobie przypomnę, że na początku roku mogłem zakończyć swoją rowerową pasję przez te cholerne zwierzaki, to mnie skręca. Na centymetry je ominąłem, jak wybiegły mi wieczorem na drogę podczas powrotu z pracy.

maniek1981 21:14 piątek, 22 września 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!