praca + Poznań
Pokręciłem się troszkę po Starym Mieście w Poznaniu i wróciłem nocą do domu.
Ps. Niedawno przekroczyłem swój rekordowy dystans na rowerze z 2013 roku - 9312 kilometrów, a mamy dopiero wrzesień. Teraz każdy kilometr będzie mi smakował coraz lepiej, aż dostanę rowerowego orgazmu przy założonych 10 000 kilometrów. A to już całkiem blisko. Potem już będę mógł się tym delektować i zluzować gacie.
Poznań wieczorową porą:




Jazdaaaaa :-))))




