Lednicki Park Krajobrazowy i Kłecko z Anią.
Apetyt rósł jednak w miarę pokonywanych kilometrów i koła naszych maszyn powiodły nas aż po samo Kłecko - spokojną mieścinę przy drodze Gniezno - Wągrowiec. Tutaj zjedliśmy obiad i udaliśmy się w drogę powrotną, podczas której delektowaliśmy się pięknymi, letnimi, rolniczymi widokami, ale także męczyliśmy się kręcąc pod wiatr, który wycisnął z naszych nóg wiele energii, co dało sie odczuć po wejściu do domu. Ale dawno tak nie miałem, żeby czuć nogi po rowerze - jest pompa :-)
Całą resztę dopowie trasa:
oraz zdjęcia:

Lednogóra - Jezioro Lednickie

Droga polna, prowadząca na Wzgórze Waliszewskie.

Ania & Grigor na Wzgórzu Waliszewskim

Błędne nazwy na tabliczce informacyjnej w Waliszewie. Nie Wrączyn, a Wronczyn oraz nie Jezioro Wrończyńskie Małe, a Jezioro Wronczyńskie Małe!!!

Przejazdem w Czechach.

Nasze rowery się przyjaźnią ;-)

Wieża zabytkowego kościoła w Kłecku z 1596 roku.

W rolnictwie nie ma zmiłuj - ciężka praca non stop.

okolica Łagiewnik Kościelnych

Strzelista wieża drewnianego kościoła w Łagiewnikach Kościelnych.

Okolica wsi Myszki - na łąkach stoi woda.

Czaple upodobały sobie to drzewo.

Dwór w Myszkach z 1878 roku.

Ania się gimnastykuje na płocie w Węgorzewie :-)

Na koniec tęcza umilała mi powrót.
Pod domem miałem 98 kilometrów, więc dokręciłem do stówki - bo jakoś tak miło mi się patrzy na 3 cyfrowy wynik :-)
Niedziela spędzona niemalże cała na rowerze z Anią, więc lepiej być nie może :-)




