praca + amortyzator do zimówki

Środa, 2 sierpnia 2017 · Komentarze(5)
Kategoria dpd
Poranna jazda do pracy charakteryzowała się rześką mgiełką, unoszącą się nad asfaltem. Oglądałem widoki połamanych drzew i gałęzi na drodze, po nocnych nawałnicach. Z pracy wracałem asfaltem po przejściu kolejnej burzy i załapałem się na fontannę spod kół na twarz - błotniki muszę sobie w końcu zamontować.

Przydrożna topola osika we Wierzenicy z każdą wichurą skraca się o konar.

Z innej zaś beczki, dojechał dziś nowy amortyzator do mojej zimówki. SR Suntour XCM HLO,wersja z kartridżem olejowym, 100mm skoku, z blokadą skoku. W dodatku w kolorze czarnego matu i białą koronką amortyzatora. Myślę, że do zimówki ten amortyzator w zupełności wystarczy, a nawet nieco podwyższy jej wartość, no i przede wszystkim sprawność. Poprzedni XCM zamontowany w zimówce, to była wersja z elastomerem i od około 2 lat był tak zardzewiały w środku, że golenie były po prostu zablokowane i spieczone na amen, co w jeździe po wybojach dawało się we znaki całemu rowerowi i moim nadgarstkom - wymiana była konieczna.

Kontrola jakości nowego amortyzatora przebiegła pomyślnie - mój kotek Leloch stwierdził, iż jest zadowolony ze sprzętu, bo kiedyś go "miał".

Komentarze (5)

Maniek - Nie od dziś wiadomo, iż ja jestem rowerzystą zimnolubnym i w letnich upałach sie po prostu męczę jak "koń pod górkę". Czekam z niecierpliwością na mrozy i test zimówki z nowym amorem.
Trollking - Tak to juz jest z tymi naszymi sprzętami. Na początku było założenie, iż zimówka będzie zrobiona po kosztach, byleby tylko była sprawna. Po czasie człowiek świruje i wkłada w nią coraz większą kasę i zaraz okaże się on moim rowerem głównym :-)))
Aniu - Kochany, najdroższy, milusi, słodki tak że aż słowa brak, wyczyniaczkowy prężniaczeczeczek :-) Już ja mu pokażę jak ino tylko jego złapę!
Jarek - Leloch jest tak pyszny, że aż chciałoby się go zjeść - najlepiej właśnie z widelca :-)

grigor86 21:54 czwartek, 3 sierpnia 2017

Jak tu nabić Koteła na widły :P :P :P :P

Roadrunner1984 20:13 czwartek, 3 sierpnia 2017

Spojrzenie Lelocha - bezcenne :)) Kotek by "miał" za te pieniądze dużo pyszności :))

anka88 20:06 czwartek, 3 sierpnia 2017

Lelochowi aż się świecą oczy na ten widok :)

Zazdroszczę sprawnego (już niedługo) amora. Mój ma to samo, co ten Twój poprzedni, czyli służy za widelec i tyle.

Trollking 14:21 czwartek, 3 sierpnia 2017

Normalnie zimówka dostaje drugie życie. Co rusz coś przy niej majstrujesz, więc zakładam, że zimą będą konkretne fotki się u Ciebie pojawiały z dobrych tripów ;-)

maniek1981 22:20 środa, 2 sierpnia 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!