praca + pożegnanie lipca

Poniedziałek, 31 lipca 2017 · Komentarze(5)
Kategoria dpd
Rano wiadomo jazda do pracy - bez żadnych zboczeń, czyli szybką i prostą drogą. Po pracy troszkę wymyślałem i pojechałem sobie najpierw nad Jezioro Swarzędzkie, potem do Poznania i przez Koziegłowy, Kicin, kliny, Mielno do Wierzonki. Gorączka trwa.

Po drodze takie oto sprawy:

nad Jeziorem Swarzędzkim


Przejeżdżając przez cmentarz na poznańskim Miłostowie, natknąłem się na sarnę racząca się kwiatami z nagrobków.


Kombajn w Klinach


kombajn w Mielnie.

Uwielbiam widok kombajnów młócących zboża - dopiero teraz czuję prawdziwe lato, a czerwone Bizony na polu przypominają mi obrazki z dzieciństwa. Aż dziw bierze, na myśl iż 25 lat temu wpatrywałem się w te same maszyny, tak głośne i wolne, ale jak widać działające do dziś - co za klimat :-)))

Komentarze (5)

Ja też je lubię bo zwiastują zaraz zaorane pole na które można wskoczyć z wykrywką :P

Roadrunner1984 21:53 wtorek, 1 sierpnia 2017

Grześ przyciąga zwierzynkę :)

anka88 17:42 wtorek, 1 sierpnia 2017

Masz chyba jakiś dar przyciągania saren ;)

micor 04:52 wtorek, 1 sierpnia 2017

No i znów zwierzyna. Nawet na cmentarzu. Jak Ty to robisz? :)

Trollking 20:20 poniedziałek, 31 lipca 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!