Jezioro Swarzędzkie
Akwen objechałem dookoła, chłodząc się zimnym izotonikiem i lodami po drodze, gdyż dziś był zdaje się pierwszy tak upalny dzień tego lata :-)
Co do trasy, to dziwi mnie zakaz jazdy rowerem po ścieżce przy brzegu jeziora od strony przystani wodnej "Canoe". Według przepisów, to nad samo jezioro dojechać się nie da od strony miasta, gdyż prowadzi tam tylko ta właśnie ścieżka, a ścieżka rowerowa, znajduję się nad nią, na skarpie z której widok na jezioro jest prawie zerowy, bo ograniczony gęstwiną drzew i krzaków. Jednak zarówno ja, jak i wielu swarzędzan mamy ten zakaz gdzieś i łamiąc prawo podjeżdżam nad sam brzeg, czego efektem są dzisiejsze, pierwsze trzy zdjęcia w mojej galerii.
Mimo tego, że nie cierpię tak wysokich temperatur, to te 3 dyszki pokonałem z przyjemnością, a spokojna i samotna jazda skłoniła mnie do przemyśleń kilku frapujących mnie spraw - ale to już nie temat na bloga rowerowego.
ździsie:




Droga Gruszczyn - Mechowo, a w oddali wieża na Dziewiczej Górze.




