praca + dolina Cybiny

Czwartek, 13 lipca 2017 · Komentarze(2)
Kategoria dpd
Okazało się, że kiedy wyjeżdżałem dziś z pracy, pod firmą czekał już w blokach mój tata :-) Taką mi niespodzianę zrobił. Nie pozostało nam już nic, oprócz zrobienia kilkudziesięciu kilometrów na rowerach we wspaniałej atmosferze.
Pojeździliśmy zatem po gminie Swarzędz, gdzie odwiedziliśmy dolinę Cybiny i potem przedostaliśmy się do sąsiedniej gminy Pobiedziska, gdzie pokrążyliśmy po okolicznych polnych drogach.
Jechało się nam wyśmienicie, w spokojnym tempie, bez forsowania - po pracy mam nogi jak z cementu, ale jak tylko wsiądę na rower, to o zapominam o przechodzonych 20 kilometrach po magazynie.


dolina Cybiny


polne drogi

Komentarze (2)

Całe szczęście, że Grześka na rower nie trzeba wyciągać siłą... :)

anka88 16:52 sobota, 15 lipca 2017

Ale Ty masz dobrze! Motywatorzy Ci się nawet mnożą, i to jacy! :) pozdrów tatę - brawa dla niego!

Trollking 20:50 czwartek, 13 lipca 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!