relaks na rowerze - okolice

Niedziela, 2 lipca 2017 · Komentarze(3)
Kategoria 40-100 km
Wraz z tatą rypnęliśmy się po okolicznych drogach w terenie. Wskoczyliśmy nad Jezioro Kowalskie i Jezioro Wronczyńskie Małe, aby potem przez Puszczę Zielonkę wrócić do domu, chroniąc się jednocześnie przed wiatrem . Temperatura idealna do kręcenia korbą, mimo że niebo było całkowicie zachmurzone.

Jest dobrze kochani, ponieważ byłem dziś senny, zmęczony i w dodatku lekko mnie bania nawalała, a po wycieczce rowerowej wszystko wróciło do normy i czuję się wspaniale. Może zabrzmi to banalnie, ale w rowerze odnajduję klucz na wszelkie dolegliwości.

Jezioro Kowalskie


Jezioro Wronczyńskie Małe


zając szarak

Komentarze (3)

Dotlenił się mózg i przestał boleć - najlepsza tabletka przeciwbólowa... ;)

sikorski33 17:43 wtorek, 4 lipca 2017

Jak mogłeś być zaspany??? O tej godzinie??? :))) Gdybyśmy się spotkali w "kole" to miałbyś pobudkę gwarantowaną :))

anka88 20:06 poniedziałek, 3 lipca 2017

Bo rower jest wentylem na całe zło! :)

A może nie... zaślepką od wentyla? :)

Całą dętką? ;)

Nieważne... i tak wiadomo, o co mi chodziło! :P

Trollking 21:07 niedziela, 2 lipca 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!