Wakacje w Kotlinie Kłodzkiej. Dzień 3 - Góry Bystrzyckie, Bystrzyca Kłodzka, Kłodzko.

Poniedziałek, 19 czerwca 2017 · Komentarze(10)
Trzeciego dnia naszego pobytu w Kotlinie Kłodzkiej, postanowiliśmy liznąć prawdziwego mtb, dlatego dzisiejszą trasę zaplanowaliśmy tak, aby prowadziła po szczytach Gór Bystrzyckich, w bardzo wymagającym terenie.

Oto trasa dzisiejszej wycieczki:



Z Paszkowa do Bystrzycy Kłodzkiej prowadził nas żółty szlak, który wycisnął z nas ostatnie poty. Pięliśmy się ok. 8 km malowniczym żółtym szlakiem , usłanym kamieniami, wśród niesamowitych, świerkowych lasów, z których co rusz spływały górskie potoki.
GPS wskazał, że byliśmy na wysokości 918 metrów i w pewnym momencie mieliśmy z tej wysokości cudną panoramę na Kotlinę Kłodzką - ech dla tego widoku, warto było się pomęczyć na przełożeniu 1x1 dobre kilka kilometrów pod dużą górę :-)

Ania jest na prawdę mocna na podjazdach


górskie potoki


Mój Felt w końcu doczekał się swojego naturalnego środowiska. Widoki z żółtego szlaku w Górach Bystrzyckich.


Chwila relaksu po męczącym podjeździe. Widoki rekompensują wysiłek.


Widok z grzbietu Gór Bystrzyckich na kotlinę Kłodzką.



W stronę Bystrzycy Kłodzkiej czekał nas trudny zjazd żółtym szlakiem.

Potem czekał nas męczący, bardzo długi, niebezpieczny zjazd do wiosek nieopodal Bystrzycy Kłodzkiej, do której to też następnie wjechaliśmy, podziwiając ciekawą architekturę tego miasteczka. Bystrzyca Kłodzka warta jest odwiedzenia, ze względu na mury miejskie, które nadają temu miejscu niesamowity klimat.

Taki typ nawierzchni też może być :-)


Góry Złote


Żółty szlak prowadził niekiedy ostro w dół po łąkach. Palce aż bolały od trzymania klamek hamulców :-)


W Zalesiu zjeżdżaliśmy już asfaltem. 45km/h cały czas ostro hamując!


Rynek w Bystrzycy Kłodzkiej


Bystrzyca Kłodzka - mury miejskie.

Dalej udaliśmy się bocznymi, asfaltowymi drogami do Kłodzka. Droga z Bystrzycy okazała się być w miarę płaska, z większą ilością zjazdów, ale za to dookoła rozpościerał się wspaniały widok na Góry Bardzkie i Góry Złote.
Samo Kłodzko nas zachwyciło. Piękne miasto, z ciekawą architekturą. Szczególnie Ratusz robi spore wrażenie.

Widok na Góry Złote z okolic Gorzanowa.


Twierdza Kłodzka


Ratusz w Kłodzku


W Kłodzku można pływać takimi kanałami.

W drogę powrotną z Kłodzka, wybraliśmy się, spokojną asfaltówką, prowadzącą przez mniejsze wioski. Nie obyło się bez stromych podjazdów, takich jak np. kawałek za Starym Wielisławiem, gdzie do pokonania mieliśmy 16% podjazd, mając już w nogach 60km, przejechanych po górach :-) Jesteśmy twardzi - DO PRZODU!!!

Góry Złote prezentują się wyśmienicie z drogi Kłodzko - Paszków.


16% wyzwanie na zakończenie wycieczki :-)

Kolejny dzień okazał się być udanym na rowerach, a towarzystwo Ani okazuje się być najlepszym co mogło mnie spotkać :-)





Komentarze (10)

Mr Jerry - Mamy z Anią szczęście do pogody na grubszych wycieczkach :-)
Sebek - Czechy i Śnieżnik zostawiamy na następny raz - a będzie on na pewno :-)
Hasky - A tu Cię zaskoczę, ponieważ figurkę widzieliśmy :-) Jak tam kiedyś wrócimy, to zrobimy zdjęcie strażnika.
Jarek - Nie będę skromny, ale powiem, że jestem szczęściarzem - jako kolarz zawsze po cichu marzyłem o takim przebiegu wydarzeń :-)
Jacek - Dopiero po 7 latach mojego jeżdżenia zawitałem w górach, ale już teraz mogę powiedzieć, że wpadłem jak śliwka w kompot. Ania zresztą też :-)
Trollking - Oznaczenia nie widzieliśmy, ale obejrzałem sobie na YT filmiki z tej powodzi i rzeczywiście szok! Ja w twierdzy kiedyś już byłem, jednak z rowerem tam byśmy się nie zmieścili hehe. Kaplicę z czaszkami też zwiedziłem kiedyś, a Ani pokażę ją przy następnych wakacjach na pewno.
Maniek - Mamy właśnie takie same odczucia. Nie ma przede wszystkim tej pierdolonej ganianiny za kasą jak to ma miejsce u nas.
Zarazek - No i wykrakałeś :-))))
Marzena - Pewnie. Dziękujemy :-)

grigor86 19:59 piątek, 23 czerwca 2017

Ale macie fajne wakacje! Korzystajcie i bawcie się dobrze :)

Kot 19:36 środa, 21 czerwca 2017

No i wreszcie jakieś górki widać na twoim blogu! Uważaj, bo to wciąga. ;)

zarazek 13:04 środa, 21 czerwca 2017

Co by nie było... Zupełnie inna Polska niż ta u nas w Wielkopolsce ;-)

maniek1981 22:10 wtorek, 20 czerwca 2017

A widzieliście w Kłodzku oznaczenie, które ukazuje stan wody podczas powodzi w 1997? Cud, że to miasto wciąż stoi. I faktycznie, jest urocze :) a po Twierdzy można sobie zrobić ciekawy spacer, do tego w przyjemnym chłodku :)

A w ogóle to baaardziej na zachód, w Kudowie, jest kaplica czaszek. Ciekawe doznanie :)

Trollking 19:24 wtorek, 20 czerwca 2017

W końcu skoczyliście z rowerami w GÓRY :)

JPbike 16:21 wtorek, 20 czerwca 2017

Pięknie. niema to jak motywacja drugiej osoby. Marzenie każdego kolarza/ rowerzysty :D

Roadrunner1984 11:48 wtorek, 20 czerwca 2017

Na tym żółtym szlaku po kocich łubach , pod górę czy z góry zawsze jest ciężko. A koło Huty w środku lasu ominęliście ciekawą figurkę Strażnika Wieczności. Fajnie że Wam pogoda dopisuje to widoczki w nagrodę macie ciekawe .

Hasky05 11:15 wtorek, 20 czerwca 2017

Jak chcecie bardzo konkretnie się wymęczyć wybierzcie się na zachód na Śnieżnik przez Międzygórze. Jak deszcz nie popsuł szlaków to pamiętam że oprócz końcówki całość do wysokości 1200 metrów była podjeżdżalna. Długo jeszcze będziecie w Kotlinie Kłodzkiej? Czechy odwiedzić macie w planach? Świetną pogodę trafiliście.

sebekfireman 09:23 wtorek, 20 czerwca 2017

Fajna pogoda i super widoki

jerzyp1956 09:08 wtorek, 20 czerwca 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!