Śrem - Mosina - Poznań z Anią

Niedziela, 21 maja 2017 · Komentarze(9)
Wycieczka można powiedzieć spontaniczna i dystans jaki dziś zrobiliśmy wziął się z przypadku, gdyż pomyliliśmy miejsce celu po prostu - miało być Ludwikowo za Mosiną, a nie Ludwikowo za Śremem :-)
Jednak dobrze wyszło, bo zwiedziliśmy tereny, którymi nigdy jeszcze nie jeździliśmy i kilka ciekawych miejscówek. Zaliczyliśmy Rogaliński Park Krajobrazowy i część Wielkopolskiego Parku Narodowego, choć w tego drugiego już się nie zagłębialiśmy - to temat na następny wypad.

Żeby jednak ten wpis dobrze się przeglądało, na początek wstawiam przybliżony zarys trasy na mapie:


Spotykam się o 9:00 z Anią w Swarzędzu i stąd ruszamy w trasę pełną przygód :-)

Ania zaczyna piaszczysty podjazd w okolicy wsi Mieczewo.


Ja jadę z przodu i wyglądam szlaku....


Po drodze, w miejscowości Kamionki, mijamy las słupów energetycznych o kolosalnych rozmiarach.

Zawitaliśmy w Śremie, gdzie na Rynku zrobiliśmy sobie przerwę, aby potem wyruszyć w dalszą drogę, już po drugiej stronie Warty. Śrem bardzo się nam podoba. Ciekawe miasto z urokliwym bulwarem przy królowej Wielkopolskich rzek.

Ania i Grigor w Śremie


Warta w Śremie


Ania nad śremskim bulwarem


Motorówka na Warcie w Śremie.

Jadąc dalej, bocznymi drogami ze Śremu do Mosiny podziwiamy ciekawe widoki doliny Warty, ale także 290 metrowy stalowy maszt RTCN Śrem, który robi naprawdę wielkie wrażenie z bliska.

Tam w dole płynie Warta, a bliżej falują sobie łany jęczmienia.


Zbliżamy się do masztu RTCN Śrem.


290 metrowy maszt RTCN Śrem.

W miejscowości Psarskie natykamy się na przepiękny pałac z 1867 roku w stylu neogotyckim, gdzie oczywiście robimy sobie pamiątkowe zdjęcie.

Pałac w Psarskiem

Jadąc dalej odwiedzamy kolejny ciekawy zabytek. W miejscowości Jaszkowo mieści się odrestaurowany pałac - hotel Antoniego Chłapowskiego, położony w pięknym parku.

Pałac w Jaszkowie.

Jesteśmy w Mosinie, w miasteczku słynnego "Eleganta" - któremu też zdjęcie zrobiłem :-) Ale zanim się tam dotarliśmy, musieliśmy przejechać Nadwarciańskim Szlakiem Rowerowym, gdzie nie zawsze było komfortowo, ze względu na ruchome piaski i lejący się z nieba żar i wiatr czołowy na odkrytych terenach :-)

Fragment NSR przez Rogaliński Park Krajobrazowy.


Gdzieniegdzie i taki koń jak Grigor musiał pchać maszynę - siły trzeba oszczędzać :-) Ania w tym momencie trzaskała mi zdjęcia.


Elegant z Mosiny

Kiedy na naszych licznikach wybiła magiczna liczba 100km. docieramy do właściwego celu naszej wycieczki - do szpitala w Ludwikowie, gdzie odwiedzamy babcię Ani, przebywającą na rehabilitacji. Tam kawka, ciasto majonezowe, miłe pogawędki i czas wracać przez Puszczykowo, Luboń do Poznania, w którym to wbijamy się na nową Wartostradę. Trzeba przyznać, że po wybudowaniu tej świetnej drogi rowerowej, tereny przy Warcie w Poznaniu odzyskały miano rekreacyjne dla mieszkańców tego miasta.

Wartostrada w dolnym, prawym rogu.


Piękna nawierzchnia na Wartostradzie.

Kończąc, pewnie Ania będzie narzekać, że dała ciała wybierając dziś trasę, że dupa bolała i różne takie.....Ale nie wie dziewczyna, jaką mi radość sprawiła (może nawet nieświadomie), kierując nas w te fyrtle - przecież jechaliśmy zupełnie nowymi drogami, a to sprawia nam największą radość w turystyce rowerowej - jest też jeden skutek tej wycieczki - maksymalny dystans tego roku dla mnie, a dla Ani ever :-)))) To pozostanie w pamięci. Dziękuję :-)

Ps. Dzisiejsza prędkość max została osiągnięta z pewnej górki z Ludwikowa w lesie, bez pedałowania. Po tej wycieczce nie obędzie się bez sudokremu :-))))

Komentarze (9)

Pierwsze zdjęcie ma świetną perspektywę. Bardzo ale to bardzo udany kadr :))

rmk 20:55 czwartek, 25 maja 2017

Super duet, fajne wycieczki ostatnio kręcicie.

jerzyp1956 18:49 poniedziałek, 22 maja 2017

Pomimo mojej kiepskiej orientacji w terenie i tak było super :))) I co najważniejsze, dojechaliśmy do celu :*

anka88 08:27 poniedziałek, 22 maja 2017

Noooo Ładnie pokręcone dziś. Maszt , to co uwielbiam heheh :D:D:D Super fotki POZDRO

Roadrunner1984 06:54 poniedziałek, 22 maja 2017

Widze że super weekend zaliczyliscie.

Mariusz81 00:01 poniedziałek, 22 maja 2017

Oby więcej takich pomyłek :) może dzięki nim w końcu spotkam Wasz duet koło mnie na trasie :)

Chyba przyznasz jako zapalony "zielonkowicz", że WPN, już nie mówiąc o okolicach Rogalina, mają swoje walory :)

Trollking 21:55 niedziela, 21 maja 2017

Zjazd z Ludwikowa do jez. Kociołek (bo myślę że o tym mowa) znam - dobre prędkości się tam rozwija, ale potrafi podnieść ciśnienie :)
Z innej mańki - ciastko majonezowe?! Pierwsze słyszę :D

kubolsky 21:41 niedziela, 21 maja 2017

Świetna fotorelacja z wyprawy!
Gratulacje dla Ani za wykręcenie rekordu! Z Tobą Grzesiu na pewno szybko padnie kolejny ;)

jelon85 21:36 niedziela, 21 maja 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!