Dolsk - Racot. Wycieczka z Anią po wielkopolskich pagórkach.

Sobota, 25 marca 2017 · Komentarze(9)
Kategoria 40-100 km
Moja dzielna rowerzystka Ania zapodała temat wycieczki na ten weekend - Dolsk. Zapakowałem zatem rowery na pakę i tej soboty znaleźliśmy się właśnie tutaj - w Dolsku, w przepięknej, pagórkowatej okolicy, z licznymi jeziorami, ciekawymi wioskami, polnymi duktami i leśnymi ostępami - coś pięknego.
Rozpakowaliśmy się na stacji benzynowej, auto zostawiliśmy pod okiem kamer i jazda w nieznane, a to po prostu uwielbiamy :-)

Oto trasa:

Na początku zwiedzanie samego Dolska, z jego licznymi atrakcjami. Na mnie osobiście największe wrażenie wywarło Jezioro Dolskie Wielkie, które było dla mnie największym zaskoczeniem tej wycieczki - po prostu ogromne jezioro. Fakt, że dziś mocno wiało, to na jeziorze wytworzyła się spora fala, która potęgowała wrażenia. Oprócz tego polecam punkt widokowy, z którego widać cały Dolsk i dalszą, pagórkowatą okolicę.

Ania & Grigori na punkcie widokowym w Dolsku


widok z punktu widokowego w dolsku


Pagórkowato w Dolsku


polny zapierdalacz


Drewniany kościół w Dolsku z 1618 roku.


Rynek w Dolsku


Jezioro Dolskie Wielkie


Jezioro Dolskie Wielkie

Ruszamy dalej szlakami rowerowymi, mijając po drodze wiele pięknych krajobrazów, wiosek i łąk budzących się do życia. Wiatr zaczął dawać się we znaki, ale dzielnie kręciliśmy do przodu, bo w głowach mieliśmy Racot i tamtejszy pałac.


Widok na Jezioro Dolskie Wielkie z Podrzekty


Widok na Jezioro Dolskie Wielkie z Podrzekty.


Okolice Łagowa


Punkt widokowy :-)


Taki oto kolorowy domek


Uwielbiam takie wiejskie klimaty.


Nawet czarownica nie wyrobiła w tym wietrze :-)


Ania ciśnie pod górkę, w błocie, pod wiatr i z uśmiechem na twarzy :-)

Docieramy do wsi Cichowo, gdzie oprócz pięknego Jeziora Cichowo, znajduje się słynny dwór w Soplicowie z filmu "Pan Tadeusz". Na terenie skansenu podziwialiśmy piękną staropolską zabudowę, oraz tresowane zwierzęta w tym sokoły, orzeł, osły, owce i konie.

Cichowo - dwór w Soplicowie


orzeł


chyba sokół...


Jezioro Cichowo

Wyjeżdżając z Cichowa, udaliśmy się lasami, polami w stronę wsi Racot. Drogę wskazał nam, napotkany przypadkowo Robert z Kościana, który podobnie jak my wybrał dziś wycieczkę do Dolska i pięknie oprowadził nas po fragmencie Parku Krajobrazowego im. Dezyderego Chłapowskiego.


Nasz chwilowy przewodnik - Robert z Kościana.


Kościół w Wyskociu

Jesteśmy w Racocie, gdzie najpierw podziwiamy tutejszy, przepiękny pałac oraz poboczną stajnię, aby potem wstąpić do restauracji na przepyszny, syty obiad, po którym wyruszamy - już z wiatrem w plecy w drogę powrotną do Dolska.

Pałac w Racocie


z wiatrem w plecy w drodze powrotnej


aleje drzew po drodze....


Kościół w Rąbiniu.


Zachód słońca nad Jeziorem Dolskim Wielkim - poezja dla oczu.

Zarówno sam Dolsk, jak i Racot, oraz okolice tych miejscowości zapamiętam na długo. Byłem pod wrażeniem pięknego ukształtowania terenu tamtych fyrtli, tych klimatycznych wiosek, oplecionych mniejszymi i większymi jeziorami. Ania już wie, że to moja najlepsza wycieczka tego roku, dlatego polecam każdemu rowerzyście odwiedzenie tych terenów, ponieważ każdy znajdzie tam coś dla siebie, niezależnie czy preferujecie jazdę turystyczną, czy treningową.

Polecam także zobaczenie relacji tej wycieczki na blogu Ani, dzięki której poznałem dziś nowe miejsca :-)))











Komentarze (9)

No już, już... nie zachwycaj się tak, a szykuj kolejną wycieczkę :)) Nie ma że boli, rower i jaazda w siną dal. Hehehe :))

A tak na marginesie, to jest mi bardzo miło i cieszę się, że wszystko wypaliło w 100%

anka88 21:32 niedziela, 26 marca 2017

Nefre - Dobrze mówisz o tych zdjęciach - wiem to doskonale, dlatego kiedy jestem w takich pięknych miejscach, to szczególnie zachęcam do odwiedzania ich osobiście każdego, kto chciałby pozachwycać się pięknem naszego kraju.
Mr.Jerry - Dziękuję :-)
zarazek - Dobrze zauważyłeś - jeżdżę bo mam teraz piękną motywatorkę :-)
Marek - Dzięki za miłe słowo. Fajnie jest mieć u boku drugą osobę, o podobnych pasjach, co bardzo doceniam.
panther - Wróciłem do swojego normalnego trybu życia, z główną rolą roweru dzięki Ani właśnie :-)
Trollking - Fakt - uzupełniamy się świetnie, czasem nawet bez słów, co mnie bardzo dziwi, ale cieszy jednocześnie. Tam jest na prawdę pięknie i ciekawie.
Jelon - Plany mamy spore na ten rok, więc ciekawych wycieczek na pewno nie zabraknie - wystarczy tylko chęci i dobra pogoda. Dzięki men :-)

grigor86 21:19 niedziela, 26 marca 2017

Świetna fotorelacja z wypadu! Życzę jak najwięcej takich wycieczek :)

jelon85 20:15 niedziela, 26 marca 2017

Fajnie się uzupełniacie, także w relacjach ze wspólnych wypadów :)

Super wyjazd, Dolsk zaliczyłem, Racot również, ale Soplicowa jeszcze nie. Już nie mówiąc o Babie Jadze :)

Trollking 19:12 niedziela, 26 marca 2017

Rozkręciłeś się Grzesiu....Tak trzymaj !!!
Pozdrawiam

panther 17:26 niedziela, 26 marca 2017

Ależ masz sezon w tym roku. Marzec i 2 tysie już. Super! :)
W moim rankingu wygrywa fota "Ania ciśnie pod górkę", ale ja mam zboczenie podjazdowe. ;)

zarazek 06:29 niedziela, 26 marca 2017

Kolejna super wycieczka i ładne fotki

jerzyp1956 05:24 niedziela, 26 marca 2017

Przepiękna wycieczka, fotki oddają wiele, lecz nie mają przełożenia na to co się widzi na żywo.... Fotka z czarownicą wymiata...

Nefre 23:23 sobota, 25 marca 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!