Po gminie Kiszkowo we mgle.
Oto trasa:
Choć pogoda nie zachęcała do kręcenia dłuższych dystansów, to i tak się udało plan zrealizować i to nawet z nawiązką. O dziwo kręciło mi się bardzo dobrze, a wręcz idealnie - w większości jest to zasługa mojego roweru, który po generalnym remoncie sprawuje się teraz lepiej jak nowy :-)
Odnośnie pogody, to niesamowicie szare, ponure i dołujące krajobrazy malowała dziś mgła. Do tego lekki mrozik i wiatr w twarz....ech.
Myślę, że nie ma co się rozpisywać, zdjęcia dopowiedzą resztę:

szarość

Pałac w Krześlicach

Pałac w Węgorzewie

Chory kozioł na polu w Węgorzewie. Biedak biegał wkoło z nienaturalnie pochyloną głową :(

Ambona widokowa w Kiszkowie

Rozlewisko w Kiszkowie

Przerwa na kawę z termosu pod mostem nad rzeką Małą Wełną w Kiszkowie.

W Turostówku odkryłem jakiś stary cmentarz na polu.

Turostówko spowite mgłą wygląda jak wieś widmo.

Krótki odcinek drogi polnej z Turostówka do Łagiewnik.

Pospolity, domowy drapieżnik :-)
Na dziś starczy - ja swój plan wykonałem, a wy? Pozdrawiam.




