Po lesie z Piotrasem.

Niedziela, 22 stycznia 2017 · Komentarze(11)
Kategoria 40-100 km
Miał być dziś dzień odpoczynku od roweru, kiedy nagle o 9 rano zostałem wyrwany z ciepłego wyra przez Piotrasa na krótką przejażdżkę po lesie. Z niejeżdżenia wyszły nici, ale wcale nie ubolewam z tego powodu, gdyż chwile spędzone na rowerze, w lesie i w towarzystwie Piotrasa są nadzwyczajne.

Wybraliśmy się do Puszczy Zielonki, gdzie drogi (te używane przez samochody) pokryte były lodem. Jazda była trudna i podpórki nogami nie były nam dziś obce. Większość dróg którymi dziś śmigaliśmy pokryte były lodem - odwilż zrobiła swoje, jednak tam gdzie autem już wjechać się da, drogi były bezpieczne, ale za to ciężko się kręciło.
Trasa: Wierzonka - Mielno - Ludwikowo - Pławno - Okoniec - Huta Pusta - Czernice - Tuczno - Karłowice - Wierzonka.

Podsumowując: Nie będę się tu rozpisywał nad pięknem zimy w lesie, na rowerze.....każdy kto w chodzi na mojego bloga zna te klimaty. Jeśli chodzi o dzisiejszy wypad, oprócz aspektów sportowych, przede wszystkim cieszę się, że Piotras jeździ.
Dzięki za te spotkanie bracie :-)

ździsie:

Piotras & Grigor - jak za starych, dobrych czasów :-) Zdjęcie zrobione nad Jeziorem Miejskim w Okońcu.


Upssss! Mankament na boku opony Schwalbe nie wróży dobrze....Co o tym sądzicie? Czy to normalne?


W lesie jeszcze sporo śniegu, po którym da się jechać rowerem. Odcinek z Okońca do Huty Pustej.


Większość dróg wyglądała jednak tak - lodowisko. Droga do Czernic.

No.......a teraz sobie odpocznę od roweru aż do jutra :-)

Komentarze (11)

Ja już dawno zrezygnowałem z tej marki opon, przereklamowane,też się na nich sparzyłem...

sikorski33 09:10 środa, 3 maja 2017

Co do mnie to też kiedyś miałem takie wybrzuszenie w kole, ale szosowym (też Schwalbe), stwierdziłem, że to tylko zewnętrzny defekt i tak jeździłem. Do czasu gdy usłyszałem solidne bum! pod sobą i już przestałem ufać w swoją intuicję :)

Trollking 19:07 poniedziałek, 23 stycznia 2017

Marek - Bez przesady. Dziś robię przerwę, bo mam awarię roweru na przykład. Ale miło, że zauważyłeś - mam postanowienie i motywację, aby w tym roku moje jeżdżenie wyglądało jak należy.
Ania - Oj tylko dlatego, że mieliśmy buty na płaskiej podeszwie :-)
Maniek - Mimo szklanki, w lesie i tak jest przyjemniej, bynajmniej dla nas. Na asfaltach było mokro i wietrznie.

grigor86 07:59 poniedziałek, 23 stycznia 2017

Świry :D Ja, bym sobie odpuścił taką szklankę w lesie i wybrał chyba w tym wypadku gładki asfalt :P

maniek1981 23:26 niedziela, 22 stycznia 2017

Najważniejsze, że nie zaliczyliście gleby! A chęć jazdy zarówno u jednego jak i drugiego rowerzysty cieszy najbardziej :)

anka88 17:22 niedziela, 22 stycznia 2017

Remik - Jeździłem kilka dobrych lat na takich oponach zarówno tych najwyższych EVO jak i tych podstawowych Performance i nigdy mi się na bokach, w ten sposób nie przedzierały. Takie coś raczej zawsze występowało przy zwijanych. Teraz jeżdżę na drutowych i nie mam z tym problemu.
Piotras - Nie dziękuj men :-) Byłbym głupi, nie korzystając z okazji wspólnego pokręcenia z Tobą.
Jacek - To Piotrasa opona....ja w zimówce mam ciężkie, kilkunastoletnie, drutowe opońska. Ale dzięki za radę - przekażę Piiotrasowi, a może nawet mu to skleję....

grigor86 15:42 niedziela, 22 stycznia 2017

Tak, boczne nacięcia na Schwalbe to normalne - też kilka razy tak miałem.
Grigor, jak zamierzasz na tych oponkach jeszcze pokręcić to zaklej od środka nacięcia.

JPbike 15:15 niedziela, 22 stycznia 2017

Również dziękuję za ten miły dzień :) Warunki rzeczywiście bardzo trudne ale na szczęście obyło się bez przewrotki:D

WolnyDuchem 15:02 niedziela, 22 stycznia 2017

Również dziękuję za ten miły dzień :) Warunki rzeczywiście bardzo trudne ale na szczęście obyło się bez przewrotki:D

WolnyDuchem 15:01 niedziela, 22 stycznia 2017

Moja opona też tak wygląda. To normalne ;)

rmk 14:26 niedziela, 22 stycznia 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!