Jezioro Kowalskie i Puszcza Zielonka

Sobota, 21 stycznia 2017 · Komentarze(3)
Kategoria 40-100 km
Po tygodniu dojazdów rowerem do pracy, w weekend pragnie się człowiekowi pojeździć tam gdzie ma ochotę, a nie tam gdzie musi, dlatego dzisiaj pojechałem w teren.
Wybór trasy w terenie był prosty ze względu na odwilż panującą w ostatnich dwóch dniach, która na utwardzonych drogach rozlała hektolitry wody.
W lesie sprawa miała się zgoła odmiennie. Jazda na topniejącym śniegu do najlżejszych nie należy, ale na pewno jest czysta i gładka, więc kręciło się przyjemnie.

Na początek pojechałem nad Jezioro Kowalskie, gdzie pojeździłem trochę po zamarzniętej tafli i później odwiedziłem mój ulubiony singiel przy brzegu zalewu. Dawno nie jechałem tą ścieżką w zimowej szacie... Nad zalewem unosiła się gęsta mgła, a na zamarzniętej tafli widziałem wielu wędkarzy.
Następnie odbiłem do Puszczy Zielonki, gdzie głównym celem był rezerwat "Klasztorne Modrzewie". Na wielu leśnych ścieżkach przecierałem szlak, wbijając opony w grubą warstwę śniegu.

ździsie:

Jezioro Kowalskie. Jazda po zamarzniętym jeziorze jest gładka i czysta.


Każdy ma swoje hobby


Singiel nad Jeziorem Kowalskim w zimowej odsłonie.


Singla ciąg dalszy.


Bór sosnowy


Oznakowanie dróg dla turystów konnych.


Król wszystkich drzew w Puszczy Zielonce - modrzew europejski w rezerwacie "Klasztorne Modrzewie"

Pojeździłem i się nawet trochę zmęczyłem, więc satysfakcja jest. Do następnego.

Komentarze (3)

Dobrze, że z tego singla nie wpadłeś do lodu... :)))

anka88 17:35 niedziela, 22 stycznia 2017

Grzesiu - jeżdżenie po lodzie to jak palenie papierosa w magazynie z fajerwerkami !
Nie rób mi tego !!!

Jurek57 20:05 sobota, 21 stycznia 2017

Ależ fajna fota tego boru!

Jazda po jeziorze... "letko" mimo wszystko ryzykowna :)

Trollking 18:12 sobota, 21 stycznia 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!