Katastrofa w lesie :-)

Niedziela, 15 stycznia 2017 · Komentarze(10)
Kategoria 1-40 km
Dziś wydarzyła się tragedia podczas wyjazdu. Tragedia i katastrofa w jednym. Nie będę przetrzymywał w niepewności, otóż podczas jazdy przez przepiękną, ośnieżoną Puszczę Zielonkę, kiedy moje oczy bombardowane były światłem iskrzącego się puchu, a nos niczym końskie nozdrza pochłaniał woń świeżego igliwia, postanowiłem zatrzymać tę piękną chwilę w klatce czasu. Pragnienie się we mnie obudziło. Uwiecznienie blasku zimowej puszczy było w tej chwili najważniejszą rzeczą o jakiej mogłem marzyć. Kiedy sięgnąłem zatem do kieszeni mej zimowej kurtałki, kiedy wcisnąłem przycisk "ON" w moim profesjonalnym kompakcie i kiedyż to w końcu spojrzałem w lśniący wyświetlacz ów zatrzymywacza czasu, na jego licu, w górnej części ekranu bił do mnie najpierw niepokojący, potem straszny, a na końcu kiedy otrzeźwiałem od spadającego śniegu prosto na twarz katastrofalny komunikat: "BRAK KARTY PAMIĘCI"!!!

Myślałem, że mnie h.....j jasny trafi, że wszystko stracone :-(((( Wpadłem w panikę, zacząłem wierzgać nogami, prawie ramę w rowerze złamałem, w akcie agresji strząsnąłem śnieg z kilku 40 metrowych sosen. Ale nie poddałem się. Kierowany instynktem wygrzebałem paznokciami jamę w leśnej grudzie, ryłem tak głęboko, że stojące w pobliżu dziki ze wstydu pochowały swe szczeciniaste ryje w dziupli spróchniałego dębu. 
W jamie znalazłem tylko twardy kamień. Po chwili zapoznałem się z jego instrukcją i na jednym z jego boków, małymi literkami napisane było: "Rzut w danym kierunku spowoduje zrobienie zdjęcia"?!

Rzuciłem tym kamlotem jak daleko się dało i w tym momencie na niebie, trzykrotnie strzelił piorun - udało się! Flesz zadziałał! Jakiż byłem szczęśliwy, kiedy wróciłem do domu, a na moim bikelogu zdjęcia zrobione kamlotem automatycznie wczytały się przy edycji tego wpisu :-))))

oto one:



Kartę pamięci już do aparatu włożyłem i przy następnej wycieczce zdjęcia będą już lepszej jakości. Pozdrower. :-)

Komentarze (10)

Hihi, czytam, czytam z nutą niecierpliwością co będzie dalej.... a Ty kurde jesteś lepszy od Lema:))))))))

Nefre 22:31 środa, 18 stycznia 2017

Dobre, tylko niestety niemożliwe. Ów kandzior trza wprzódy opyplać glajdą, inaczej foty wychodzą nieostre ;-)

Chyba że miałeś fuksa z czterema piorunami. Może jednego nie zauważyłeś?

lipciu71 15:20 wtorek, 17 stycznia 2017

Książek się naczytał i teraz się udziela :-D Może niebawem otrzymasz literacką nagrodę Nobla :P

maniek1981 23:02 poniedziałek, 16 stycznia 2017

Hehe, jak będę kiedyś chciał oddać ramę rowerową, żeby wyłudzić odszkodowanie za dożywotnią gwarancję to zaproszę do mnie i wyjmę kartę pamięci z aparatu :)

Trollking 21:29 poniedziałek, 16 stycznia 2017

Jelon - Bez przesady, takie proste historyjki można wymyślić po 2-óch głębszych ;-)
Asia - To nie jest takie łatwe - to wszystko dzieję się w mojej głowie, a stamtąd za wiele wygrzebać się nie da ;-)

grigor86 17:29 poniedziałek, 16 stycznia 2017

:))))

sikorski33 14:48 poniedziałek, 16 stycznia 2017

Tej! a gdzie takie kamloty można wygrzebać? Automatycznie się zdjęcia wgrywają . Ja też chcę! ;)

JoannaZygmunta 07:09 poniedziałek, 16 stycznia 2017

A już myślałem, że żeś się potrzaskał...skąd Ty bierzesz wenę na te opisy? :D

jelon85 20:45 niedziela, 15 stycznia 2017

To wymyśliłeś tytuł i historię... można było się pośmiać :)

sebekfireman 20:40 niedziela, 15 stycznia 2017

Padłam ze śmiechu i nie mogę się podnieść :)))))) Co wariot to wariot!

anka88 20:26 niedziela, 15 stycznia 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!