praca

Piątek, 13 stycznia 2017 · Komentarze(3)
Kategoria dpd
Prawie identycznie jak wczoraj, czuli dojazd w topniejącym śniegu, którego trochę w nocy dopadało, a powrót mokrym asfaltem, z tą jednak różnicą że woda na drodze nie marzła i jechało się w błotno - śnieżnej brei.
Piątek 13' okazał się być zupełnie zwyczajnym, szczęśliwym dniem, który zwieńczył mój drugi tydzień konsekwentnie realizowanego zamiaru dojeżdżania rowerem do pracy. Przede mną kolejne dni...więc JAZDAAAAAAAAA :-)


Tak prezentowała się droga asfaltowa we Wierzenicy. Jedyne czego nie cierpię podczas jazdy w takich warunkach, to "chrupoczący" łańcuch.

Komentarze (3)

Nooo... ja też się cieszę, że auto zostało zamienione na rower :)

anka88 21:53 sobota, 14 stycznia 2017

Bardzo fajnie, że tak się trzymasz noworocznego postanowienia, oby tak dalej ;)

jelon85 20:26 piątek, 13 stycznia 2017

Ja nie lubię jeszcze jak mi podczas takiej jazdy piasek włazi w plomby oraz jak pampers w spodenkach zamienia w mały basen. Poza tym nie mam zastrzeżeń :)

Brawo, świetnie rozpoczynasz ten rok!

Trollking 19:18 piątek, 13 stycznia 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!