Na skraju mroźnej Puszczy Zielonki z Anią.

Sobota, 7 stycznia 2017 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km
Kolejny dzień jechanki bez trzymanki tzn. jazdy w mrozie w towarzystwie mojej dzielnej rowerzystki :-)
Plan mieliśmy na dziś taki, aby znów zaczerpnąć tego mroźnego powietrza, kręcąc korbami naszych maszyn po lesie. Koła powiodły nas tym razem po drogach Puszczy Zielonki.
Sprawa miała się dziś tak, że mimo nieco wyższej temperatury od wczorajszej, czyli coś ok. -4*C, jazda wcale nie była o te kilka stopni bardziej komfortowa - a to ze względu na silniejszy wiatr, potęgujące arktyczne doznania. W wyniku czego po około 10km. jazdy skrajem lasu, nasze palce już powoli odczuwały działanie zimnego wiaterku....Dlatego w połowie trasy w jednym z moich ulubionych miejsc, zrobiliśmy sobie przerwę na coś parzącego z termosu, po czym zrobiło się tak jakby cieplej na duszy. Mimo to zmarzliśmy w stopniu większym niż wczoraj i trzeba było ewakuować się w kierunku domu. Szkoda, że zdjęcia nie oddadzą stanu naszych palców stóp, ale uwierzcie mi że lekko to nie było.

Jednak rzecz ujmując, to mamy teraz taką satysfakcję z tych dwóch dyszek w mrozie jak co najmniej z 200km. zrobionych latem :-)))) Coś jest w tej mroźnej jeździe na rowerze, że wytwarza takie endorfiny. Ale najbardziej cieszy fakt ze wspólnie spędzonych chwil na dwóch kółkach.....Jedziemy Ania!!!! Do przodu!!!!

ździsie:


Na szlakach Dziewiczej Góry


Kontakt z naturą :-)


Wiersz z przesłaniem. Autor: "Las"


Na skraju Puszczy Zielonki - Annowo.


Polewam parzącą kawę zbożową na zdrowie :-)


My :-*


Powrót zamrożonymi łąkami - tutaj palce stóp już ostro ściskane były przez imadło mrozu.

Dziękuję Ci Aniu za ten kolejny dzień ostrej jazdy bez trzymanki :-)))

Komentarze (7)

Nie lepiej było schować się w głąb lasu? Byłoby cieplej, chociaż temperatura była i tak wyższa niż w piątek. Nie zmienia to faktu, że pi*dzi konkretnie. Mnie osobiście to nie przeszkadza, lubię taką aurę :-)

maniek1981 22:16 niedziela, 8 stycznia 2017

"My :-*" - to mówi samo za siebie :P

Trollking 21:37 niedziela, 8 stycznia 2017

Ania - Tak jest - trzymajmy się razem :-)))
Marek - Dziękujemy :-)
Pan Jurek - No racja, racja....szansa na pozytywny finał takiego kontaktu to pół na pół - albo się uda, albo nie :-)
zarazek - Miło, że podchwyciłeś motyw z imadłem. Ja od Ciebie podchwyciłem "bropointy" :-)))

grigor86 21:03 niedziela, 8 stycznia 2017

Efekt imadła to dobre określenie na to, co się dzieje ze stopami na mrozie (zwłaszcza z wiatrem). U mnie bardzo pomaga naklejenie na palce rozgrzewacza do stóp - to załatwia parę godzin spokojnej jazdy nawet poniżej -10.

zarazek 09:14 niedziela, 8 stycznia 2017

"kontakt z naturą" - jest zawsze wielką niewiadoma ! :-)

Jurek57 08:55 niedziela, 8 stycznia 2017

Jechanki bez trzymanki? Hmmm... Ja trzymałam się Ciebie, żeby nie zgubić się lesie :) Daliśmy znów radę. Jest super :**

anka88 21:46 sobota, 7 stycznia 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!