praca
Podczas powrotu pogoda zmieniła się diametralnie tzn. padający od popołudnia deszcz zrobił z tej warstewki śniegu mokrą, błotną breję, temperatura wzrosła i wzmógł się wiatr. Gdzieniegdzie pozostało troszkę lodu, dlatego z powrotem miałem asekuracyjną jazdę, ale mimo tego mam satysfakcję z przejażdżki.

Poranek




