Puszcza Zielonka

Sobota, 5 listopada 2016 · Komentarze(2)
Kategoria 40-100 km
Wycieczka jakich u mnie od groma, czyli do lasu. Jestem z tego typu rowerzystów, co rower traktują jako rzecz podrzędną - przyjemnie i szybko mogę przedostać się nim w miejsca, które mnie ciekawią. Tym sposobem przedostałem się dziś polnymi drogami do Puszczy Zielonki, gdzie spędziłem wiele przyjemnych chwil, kręcąc korbą wśród przyrody.

ździsie:

Na polu kukurydzy w Wierzonce trwają żniwa.


Stado saren na polu w Mielnie.


Kierunek Puszcza Zielonka


W lesie jeszcze kolorowo.


Czubajka kania zwana często sową - całkiem smaczny grzyb, smażony w panierce.


Daniele - moi fotogeniczni ulubieńcy na szlaku.

Dziś widziałem także dorosłego byka jelenia szlachetnego, z obfitym porożem. Niestety zwierz ten przebiegł mi przed kołami z taką szybkością, że o zrobieniu zdjęcia mogłem pomarzyć. Jego specyficzny zapach czułem jeszcze przez chwilę. Czasem zdarza mi się widzieć jelenie w Puszczy Zielonce, jednak są one mniej liczne od innych zwierząt leśnych jak przykładowo daniele i zdecydowanie rzadziej wychodzą na spotkanie z człowiekiem - chodzi mi o leśne drogi. Zaszywają się zazwyczaj gdzieś głębiej, w miejscach trudno dostępnych. Zwykle mój kontakt z jeleniami, wygląda tak, że gdzieś w gęstwinie leśnej widzę szybko przemieszczające się ciemno - brunatne cielska, słyszę przy tym trzask łamanych gałęzi, a jeśli jestem ustawiony pod wiatr to i wyczuję ich dziką woń. W lesie wszystkie zmysły pracują.

Dziękuję za uwagę :-)

Komentarze (2)

Szlachetny początek weekendu... Bez dwóch zdań :)

anka88 10:47 niedziela, 6 listopada 2016

Kosmos to dla takiego mieszczucha jak ja... A zapachu jednak wolę sobie nie wyobrażać :)

Trollking 21:01 sobota, 5 listopada 2016
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!