do pracy i z powrotem
Choćbym jechał codziennie tą samą drogą, żaden dzień nie jest identyczny.
Na rowerze mogę chwytać zmysłami o wiele więcej.....
Dziś właśnie tak było. Choć jechałem standardową trasą, rano zwrócił uwagę na siebie widok ciężarówki poruszającej się po szynach kolejowych.

A wieczorem z kolei widok dwóch saren i jednego daniela, pasących się na skraju lasu, obok którego przejeżdżam niemal za każdym razem.

Jutro pewnie znów będę jechał tą trasą i będzie działo się coś innego. Może nawet uda mi się to sfotografować.....Nie mogę doczekać się jutra na rowerze :-)




