do pracy i z powrotem

Środa, 31 sierpnia 2016 · Komentarze(1)
Kategoria dpd
Rano czuć że to już inne powietrze, pomimo grzejącego Słońca. Mówiąc inne powietrze, na myśli mam lekki chłodzik i mgiełkę nad łąkami. Wieczorem za to klimat iście letni, może tylko poza faktem iż Słońce zachodzi już zauważalnie prędzej.
A propos roweru, to dziś znów jazda do pracy i z powrotem.


Parafrazując tytuł słynnej książki, powiem że byłem dziś buszującym w kukurydzy :-)


Wierzenica - Aleja Filozofów o poranku.


Wierzonka - moja wioska ehhh.
Na pierwszym planie zielony ocean lucerny, w dalszym planie skąpane w słońcu wieżowce z górującym nań masztem, tudzież anteną co bym mógł potem bzzzzprzewodowo wysyłać maile, powodujące kolizje z tubylczymi muchami, przybyłymi z pobliskiej, niemieszczącej się w kadrze fabryki mleka. Nad Wierzonką, smętnie dymią dwa ostanie kominy z jakiejś babcinej kuchenki, zaciemniając nieco błękit wieczornego nieba.


Komentarze (1)

Lubię Twoje okolice. Gdyby nie to, że żeby do nich się dostać muszę najpierw umrzeć podczas kręcenia kilkunastu kilosów w jedną stronę przez zawsze zakorkowany Poznań bywałbym częściej niż kilka razy w roku :)

Trollking 19:51 środa, 31 sierpnia 2016
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!