Czy droga do pracy może być przyjemna?
W jeździe autem jest coś takiego automatycznego, bezwarunkowego - nie zwraca się uwagi na to, co dookoła, ponieważ zwyczajnie nie ma na to czasu i jedzie się, wpatrzonym przed siebie, z czarnymi myślami o spędzeniu 8 godzin w pracy.
Na rowerze jest czas na wszystko. Można przystanąć na chwilkę, rozejrzeć się dookoła, zaczerpnąć świeżego powietrza. Jeśli pogoda sprzyja, można cieszyć się czasem przed pracą i po niej. Oj gdybym tylko nie był takim śmierdzącym leniem.......
Zresztą zobaczcie sami.
Do pracy:

Komin EC Poznań Karolin. Widok z Wierzenicy.

Polny lasek - Augustówka nieopodal Wierzenicy.

Droga z Wierzenicy do Mechowa.

Na płycie lotniska sportowego w Ligowcu.
Po pracy:

Wytwórnia wódki

Sarny

Aleja Augusta Cieszkowskiego

Tamci to mają widoczki.....

Zachód słońca

Słup w ogniu

Dziewicza Góra w tle zachodzącego Słońca.
Nie prawda, że przyjemnie?




