adaptacji ciąg dalszy
Najgorsze było ułożenie dupy na siodle, ale jak już tego dokonałem, to jak nie wstawałem to było wyczuwalnie lepiej niż wczoraj przykładowo.
Poczułem dziś przyjemność z jazdy i mam ochotę na więcej. Dobra nie ma się co rozpisywać, bo wypad skromny.
ździsie:

Jezioro Swarzędzkie z Zielińca.

Wkurwia mnie, że wokół Jeziora Swarzędzkiego są same krzaczory. Przydałby się jakiś punkt widokowy na całe jezioro - jest przecież spore.

Droga Gruszczyn - Mechowo. W oddali Dziewicza Góra.
To na tyle dziś.




