adaptacji ciąg dalszy

Niedziela, 22 maja 2016 · Komentarze(2)
Kategoria 1-40 km
Krótki wypad po okolicy, w celach adaptacyjnych dupy do siodełka. Ot zwykła przejażdżka po okolicy. Kółko nad Jeziorem Swarzędzkim, potem odbicie pod Dziewiczą Górę, ale na podjazd się nie odważyłem.....za gorąco było. Dziś to już typowo letnia pogoda i było mi na prawdę gorąco pod kaskiem.
Najgorsze było ułożenie dupy na siodle, ale jak już tego dokonałem, to jak nie wstawałem to było wyczuwalnie lepiej niż wczoraj przykładowo.
Poczułem dziś przyjemność z jazdy i mam ochotę na więcej. Dobra nie ma się co rozpisywać, bo wypad skromny.

ździsie:

Jezioro Swarzędzkie z Zielińca.


Wkurwia mnie, że wokół Jeziora Swarzędzkiego są same krzaczory. Przydałby się jakiś punkt widokowy na całe jezioro - jest przecież spore.


Droga Gruszczyn - Mechowo. W oddali Dziewicza Góra.

To na tyle dziś.

Komentarze (2)

Nie rozumiem tego problemu z boląca dupą, bo mam tak szerokie i wygodne siodełko (ktoś je nazwał małym fotelikiem), że nawet po długiej przerwie nie doświadczam bólu tej części ciała. I dlatego uwielbiam mój fotelik i nie zamieniłabym go na inny ;-)

Monica 10:55 wtorek, 31 maja 2016
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!