Nad Jezioro Góra w dolinie Cybiny.
Na zewnątrz zupełnie sucho, dlatego wziąłem dziś dawno nie śmiganego GT i wybrałem się na przejażdżkę po nawierzchni utwardzonej. Tak po asfalcie, bo ostatnio śmigałem tylko w błocie i zwyczajnie chciałem dziś czegoś odmiennego.
Jakież to dziwne uczucie, kiedy w końcu grudnia na rower ubrałem tylko bieliznę termoatywną i na to zwykłą rowerową bluzę bez ocieplenia, na głowie cienka bandanka, a na dłoniach krótkopalczaste rękawiczki...hmmm było idealnie.
Pojechałem nad pięknie osadzone Jezioro Góra, leżące w dolinie rzeki Cybiny na skraju Parku Krajobrazowego Promno. Wiele razy już tam byłem rowerem i zdjęcia wstawiałem. Wstawię i tym razem, bo urok tegoż miejsca, tak odmienny od wielkopolskich polnych widoków, aż prosi się o ujawnienie i chwalenie się różnorodnością tamtejszych okoliczności przyrody. Moim zdaniem trasa wytyczona wokół Jeziora Góra zasługuje na wielką uwagę wszelakiej maści turystów, ze względu na walory widokowe i przyrodnicze.
Jechało mi się świetnie. GT prowadzi się lekko, w porównaniu do mojego zimowego Felta, którym teraz jeżdżę, to jak dzień do nocy. Na zimówce, którą jeżdżę po błocie, w lesie, w bardzo wolnym tempie tej różnicy się nie odczuwa, różnica jest dopiero po jeździe na asfalcie. Ale to są mało istotne sprawy - najważniejsze, aby wycieczka sprawiała radość, a dziś miałem jej w nadmiarze, bo na pewnej górce bez większego wysiłku osiągnąłem dzisiejszego Vmaxa=53km/h.
oto trasa: Będzie niebawem (zajebany gpsies)
ździsie:

Szachulcowa chata w Jerzykowie

Tak wyglądała większość dzisiejszych dróg z mojej perspektywy.

Płynie sobie Cybina w dolinie. Miejscowość Góra.

Jezioro Góra

Jakiś gościu podpłynął sobie kajakiem i kopał coś w torfie.

Jezioro Góra

Grigor i jego rower :-0

A nad głową latały mu jumbojety :-)
Koniec tego dobrego - do roboty od jutra :-)




