Wokoło Jeziora Kołatkowsko - Stęszewskiego

Sobota, 26 grudnia 2015 · Komentarze(6)
Kategoria 40-100 km
Bardzo spokojna, popołudniowa wycieczka. Ta pogoda, choć mnie cieszy, bo tak ciepło, to nie pamiętam aby w grudniu takich temperatur, to troszkę jednak mnie martwi. Martwi ponieważ widzę jak pąki drzew szykują się do wystrzelenia, a jak przyjdzie mróz, a przyjdzie na pewno, to wszystko zniszczy - pomieszało się w przyrodzie - ech ludzie.

Zrobiłem trasę po.......niech zgadnę - Puszczy Zielonce? Okrążyłem Jezioro Kołatkowsko - Stęszewskie i odbiłem też nieco głębiej w pusty, szumny las. Pusty jak nigdy, szumny jak zawsze.

ździsie:

Leśny wodopój - do takich miejsc nie prowadzą żadne drogi, tutaj ścieżki trzeba znać.


Puszcza Zielonka - Trakt Poznański


Jazda konno

A tak prezentowało się dziś Jezioro Kołatkowsko - Stęszewskie.


To by było na tyle....

Komentarze (6)

Aż się zaczerwieniłem :) dzięki za miłe słowa. Cóż, pogadać to ja mogę, szkoda, że niewiele więcej. Pozdrawiam! :)

Trollking 20:27 niedziela, 27 grudnia 2015

Trollking - Cieszy mnie, że zrozumiałeś moje przesłanie w tym wpisie i przyznam bez wchodzenia Ci w zadek, że tak jak Ty ubierasz myśli w słowa, ja mogę tylko pozazdrościć i próbować choć troszkę dorównać temu wysokiemu poziomowi wypowiedzi - mieć takiego rowerzystę w znajomych to dla mnie bardzo miła okoliczność. Dzięki men :-)
Nefre - Mówi się, że nie ma złej pogody, tylko złu ubiór, ale wcale do końca to tak nie jest - pewnie gdyby u mnie padało też bym nie wyjechał....
benasek - Tak jak wspomniał Trollking, niestety nasza działalność na przestrzeni przecież króciutkiego czasu doprowadziła do mocnych zmian w atmosferze...to nie są dobre oznaki niestety.

grigor86 15:53 niedziela, 27 grudnia 2015

Z pogodą to nie tylko u Ciebie anomalie. U mnie zakwitły forsycje, które podobno zakwitają dopiero w kwietniu...

benasek 08:53 niedziela, 27 grudnia 2015

Fajnie, że mogłeś się wyrwać - my byliśmy uwięzieni przez deszcz, który siąpi do teraz...

Nefre 23:08 sobota, 26 grudnia 2015

Ludzie - najbardziej morderczy i inwazyjny gatunek na ziemi... ale za to mamy te wielce znaczące w temacie wieczności srajfony, ledy z odświeżalnością 600 herców, samochody z napędem na cztery koła i kawałek bagażnika, do tego tłuste brzuchy oraz modne fryzy, za które płaci się fryzjerowi równowartość miesięcznego wyżywienia dla "ohydnego żula" próbującego czasem dostać się na naszą klatkę schodową w co zimniejsze dni.

Albo bardziej po naszemu - "mamy" karbony, napędy za grubą kasę, samooddychające dętki. rękawiczki z czujnikiem podłoża...

Sorry, za bardzo się rozwinąłem. Święta i ludzka trzydniowa fałszywość masakruje mózg. Za dużo mam w pracy do czynienia z tak zwanym elementem ludzkim :)

Zdjęcie "konne" oraz "pomostowe" - jak zwykle super!

Trollking 21:46 sobota, 26 grudnia 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!