Co tam w grudniu słychać....

Sobota, 12 grudnia 2015 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km
Ech co to był za ponury dzień. Wyjechałem z domu w południe, a już widziałem świat jakby przez ciemne okulary, a założyłem przecież takie rozjaśniające pomarańczowe. Po dwóch godzinach kręcenia zrobiło się już zupełnie szaro, ale byłem już na powrocie i nie przejmowałem się tak szybkim końcem jasnego dnia, takie są uroki najkrótszych dni w roku czyli przesilenia zimowego.
Przez większość trasy towarzyszył mi jednak wiatr w plecy i przynajmniej to sprawiało jakąś małą przyjemność pośród tej jesiennej zgnilizny.

Trasa wiodła z mojej Wierzonki najszybszą drogą do granicy Lednickiego Parku Krajobrazowego. Tak po prostu chciałem zobaczyć, co słychać w tamtych stronach w grudniu. Otóż oprócz świstu wiatru na pustych polach nic nie słyszałem. No może jeszcze gdzieniegdzie jakiś pies zaszczekał, ale oprócz tego to zupełna cisza, szarość, wilgoć.

Zrobiłem te pięć dyszek dzisiaj, cieszę się nawet, bo ostatnio lekko się przeziębiłem i z jazdy musiałem zrezygnować. Jednak widoki tych pustych wiosek, czarnej ziemi na polach, butelek w rowach, nisko płynących chmur nie dały mi dziś satysfakcji z podziwiania mojej pięknej przecież okolicy.

Oto trasa:
Kilka ździsiów:

Droga polna Skrzetuszewo - Latalice


Rozmowa w Latalicach


Skrzyżowanie w Kołacie.

Dziękuję za uwagę.

Komentarze (7)

Już za niedługo zaczynamy wydłużać dzień ;)

zarazek 07:43 poniedziałek, 14 grudnia 2015

Grudzień jak nie grudzień. Normalnie to od miesiąca śnieg mógłby już leżeć.
Dobrze, że wróciłeś do zdrowia, bo ono jest najważniejsze.

benasek 08:27 niedziela, 13 grudnia 2015

To dzisiaj nawet można było dojrzeć pomarańczowego nieba? Ja jadąc do pracy toczyłem walkę z wmordewindem pod kłębami szarych chmur, a powrót za to sprawny, ale w ciemnościach. Tyle co dzisiaj widziałem :D

maniek1981 20:37 sobota, 12 grudnia 2015

A moim paradoksalnie najlepszym... Spokojnie, nadrobisz w kolejnym :)

Trollking 19:23 sobota, 12 grudnia 2015

Trollking - 2 tygodnie...no co....chory byłem :S Ale cały czas myślałem o rowerze. Ten rok i tak jest najgorszym statystycznie rokiem w mojej historii :-(

grigor86 18:38 sobota, 12 grudnia 2015

Witam znów wśród żywych. Ile to - dwa, trzy tygodnie bez kręcenia? Jak tak można? :)

Trollking 17:26 sobota, 12 grudnia 2015

a patrz byłem 1km od latalic ;-)

bobiko 16:57 sobota, 12 grudnia 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!