Listopadowa mżawka....

Niedziela, 22 listopada 2015 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km
Wreszcie mżawka, a nie deszcz - mówię sobie patrząc rano za okno. Można się dziś ruszyć na rowerze. Wsiadłem zatem na siodełko i pomknąłem w otchłań Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka.
Tęskniłem już za "zielonkowskimi" ścieżkami wśród drzew. W końcu tydzień mnie tam nie było.
Wjechałem do parku od ulubionej strony, czyli w Dębogórze. Już na dzień dobry przywitany zostałem rzewnymi susami młodych danieli. Zresztą towarzyszyły mi te pocieszne zwierzęta przez większość wypadu.
Drogi leśne już całkowicie pokryte opadłymi liśćmi, które nierzadko pływały po tafli ogromnych kałuż. Wpadłem kilka razy w taką mokrą pułapkę i z pięknym tąpnięciem przeorałem dno kałuży. W ogóle drogi oprócz wspomnianych liści, wylane są grząską papką błotną, po której opony mojej zimówki (rower do jazdy poza tzw. sezonem) ślizgały się jak motor na torze żużlowym. Było dziś chłodno i po tych 50 kilometrach kręcenia, palce stóp zwyczajnie zamarzły mi na kamień, że nawet ruszać nimi nie mogłem po wejściu do ciepłego domu - czas już na ocieplacze.
Późna jesień ma swoje uroki podczas jazdy na rowerze. Lubię ten stan ciszy, jeżdżąc po mokrych liściach, kiedy kruszy się próchno pod kołami, kiedy zwierzęta obserwują mnie zza drzew, kiedy nikogo przypadkowego na ścieżce nie widać, kiedy siąpi listopadowa mżawka.

Mapki tradycyjnie nie wstawiam, gdyż sam nie wiem jakimi dokładnie ścieżkami jeździłem. Wiem tylko, że tam gdzie ja jeżdżę w Puszczy Zielonce na mapie żadnych ścieżek nie ma :-) Niech resztę dopowiedzą zdjęcia.

A tak właśnie wyglądają ścieżki, którymi ja jeżdżę:




Oto spotkane daniele:




Na końcu wyjechałem na północnym krańcu Puszczy Zielonki odwiedzając Jezioro Gackie:



Oraz stadninę koni w Łopuchowie


Choć stopy zmarzły mi dziś niemiłosiernie, to wypad zaliczam do tych udanych, bo uwielbiam ten późnojesienny klimat w lesie.
Dziękuję za uwagę.

Komentarze (7)

Mnie by się odechciało, gdybym taką bryzgę zobaczył :D

maniek1981 21:49 czwartek, 26 listopada 2015

Nie chciałbym być Twoją pralką po takim wypadzie ;)

Trollking 21:51 poniedziałek, 23 listopada 2015

Zdjęcie z jesiennym wędkarzem - mega.

Kot 21:19 poniedziałek, 23 listopada 2015

Fajne błocko tam masz!

zarazek 08:57 poniedziałek, 23 listopada 2015

Waza - Kurwa nie mam pojęcia :-))) Ale to tak poetycko brzmi :-)))

grigor86 08:14 poniedziałek, 23 listopada 2015

No to byłeś w swoim żywiole....błotko, ścieżynki i cisza....

Nefre 21:33 niedziela, 22 listopada 2015

Grigor - na czym polegają rzewne susy?

z3waza 21:17 niedziela, 22 listopada 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!