Nad Wartę i do lasu.

Środa, 11 listopada 2015 · Komentarze(5)
Kategoria 40-100 km
Ojciec ma od niedawna rower górski do dyspozycji, więc wykorzystuję każdą wolną chwilę na pokazywanie mu, co tracił jeżdżąc po asfaltach. A do pokazania jest wiele...
Dziś pojechaliśmy nad Wartę w Owińskach, skąd jechaliśmy cudną ścieżką prowadzącą tuż przy brzegu rzeki, do Bolechowa. Odcinek choć niedługi, to z pewnością urodziwy przyrodniczo i widokowo.
Potem wjazd do Puszczy Zielonki i kręcenie po jej ścieżkach. Na końcu pojeździliśmy także po drogach polnych, po których ojciec przedtem nie jeździł (bo krzaki, błoto, szkło).
Ja oczywiście robiłem jako przewodnik i wybierałem miejsca, do których dojechać się da tylko góralem. Tym sposobem ojcu bardzo spodobała się usłana liśćmi i gałęziami ścieżka nad Wartą, ale także błotniste drogi polne, skąd można było obserwować sarny.

Jeśli o pogodę chodzi, to dziś znowu ponad 15*C i nawet lekko kropiący deszcz w niczym nie przeszkadzał podczas jazdy. Doceniło to także wielu innych ludzi, którzy tak jak my aktywnie spędzali ten dzień na świeżym powietrzu.

ździsie:


ścieżka przy Warcie


ścieżka przy Warcie - dzicz


Warta


Jezioro Trzaskowskie


Jesień jeszcze koloruje


Sarny w tle Dziewiczej Góry

To by było na tyle...







Komentarze (5)

Fajnie tak z tatą czasem pojeździć - dodatkowo nie przejmując się ponurą aurą. :)

zarazek 08:36 czwartek, 12 listopada 2015

Ty masz magnez w gaciach chyba do tych zwierząt :-D Ja zanim aparat wyciągnę, to zwierzyny zazwyczaj już nie widać.

maniek1981 23:04 środa, 11 listopada 2015

I znów sarny "ot tak", bo sobie jechałem :)

Fajna "edukacja" taty! :)

Trollking 20:05 środa, 11 listopada 2015

Zazdroszczę... u nas wieją ostatnie silne wiatry i na rower się nie da...

Monica 19:54 środa, 11 listopada 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!