Piękne Jezioro Kowalskie i Park Krajobrazowy Promno.
Obraliśmy zatem cel na Jezioro Kowalskie, które dzisiejszego dnia pięknie się prezentowało. Błękit odbijał się od tafli, na powierzchni jeziora kłębiły się fale, a na wystających kępach kormorany suszyły pióra. Przejechaliśmy się moim singlem wzdłuż brzegu, a tam takie widoki:





Potem odbiliśmy do Parku Krajobrazowego Promno, gdzie jechaliśmy po niewidocznych od spadających liści dróżkach. Parę razy nawet udało mi się zbłądzić, aby następnie wrócić na szlak. Przejechaliśmy park wzdłuż, zahaczając o takie oto miejscówki:

Jezioro Dębiniec

Kolorowe jeszcze lasy bukowe na zielonym szlaku.

Jezioro Brzostek

Rezerwat "Las Liściasty"
Po wydostaniu się z całkowicie zasypanego liśćmi Parku Promno, udaliśmy się przez Pobiedziska i okoliczne wioski do domu. Droga powrotna, po wyjeździe z lasu była bardzo ciężka, ze względu na silny, czołowy wiatr. Jednak temperatura ok.15*C niwelowała odczucia zmęczenia. Po drodze krótki postój w Złotniczkach nad Jeziorem Jerzyńskim na batona i jazda polnymi ścieżkami do domu.

Jezioro Jerzyńskie w nisko padających dziś promieniach Słońca wydawało się być granatowe.

Z Kołatki do Tuczna.
Wczoraj i dziś troszkę pojeździłem. Weekend wspaniały. Powolutku trzeba zaprzęgnąć rower zimowy do działania, bo taka piękna jesień wiecznie trwać nie będzie.




