Jesień w lesie
Od razu zanurzyliśmy się w mgielnych dziś ostępach, czasem musiałem przecierać szkiełka okularów bo mżyło delikatnie. W lesie ani żywej duszy. Gdzieniegdzie spotkać można było jakieś zwierzątko, np. wiewiórkę, daniele i sójkę.
We wsi Niedźwiedziny co prawda niedźwiedzi nie spotkaliśmy, ale były za to inne ciekawe stworki jak np. kozy, owce,konie i osioł.
Nakręciliśmy ładne 5 dyszek w terenie i wypoczęliśmy zarazem. Jest teraz taka pora roku, kiedy nikt przypadkowy po lesie się nie kręci, dlatego mieliśmy totalny spokój i relaks przez duże "R".
Co tu dużo pisać, każdy wie jak ja bardzo lubię las, dlatego dla mnie takie wypady zawsze są niezwykłe. A tata mógł się o tym przekonać, testując dziś swojego, nowego rumaka do terenowych wypadów.
ździsie:

No to w las...

W stronę Ludwikowa

Brzoza chyli się ku tafli Jeziora Czarnego

W stronę Głęboczka

Ciek nieopodal Głęboczka

Pani danielica

Monolog ojca na temat wyższości dwóch kół nad dwoma nogami wysłuchany został z wielkim zaciekawieniem tubylców z Niedźwiedzin.

Jedynie koza i osioł zainteresowani byli czym innym....

żółty rower naziemny
Lubię taką prawdziwą jesienną aurę.




