Off road wokół komina.

Poniedziałek, 19 października 2015 · Komentarze(2)
Kategoria 1-40 km
Jak mówi tytuł, sporo dziś terenu, ale takie z prawdziwego zdarzenia :-) Najpierw odwiedziny wyschniętego dna Jeziora Kowalskiego i jazda po mulistym dnie. Potem wjazd w jakieś łąki, potem troszkę drogami polnymi, aby kilka kilometrów grząźć w miękkiej, świeżo zaoranej glebie, następnie znowu troszkę dróg polnych i chodnikiem do domu, bo lamp nie wziąłem a zrobiło się ciemno.

Taki sobie spontaniczny wypadzik przedwieczorny, po pracy. Jazda po dzisiejszej nawierzchni dała moim nogom w kość, ale co zrobić jak się to po prostu kocha. Cisza, spokój, ja, mój rower i ta dzicz dookoła :-)

Ślad trasy dla ciekawskich:
No i 4 ździsie:

Zachodni brzeg Jeziora Kowalskiego - z pięknej zatoczki, zrobiła się mała sadzawka.


Po śladach przy brzegu, widać że off roadowcy nie próżnują.


Zajechane opony na polu


Szarzyzna którą bardzo lubię.

Komentarze (2)

Faktycznie poziom wody drastycznie niski. Ładnie pokręciłeś w ostatnich dniach po tych lasach :-)

maniek1981 22:05 wtorek, 20 października 2015

..i ani ludzia na horyzoncie. Jak ja Ci tego zazdroszczę :)

Trollking 20:32 poniedziałek, 19 października 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!