Do lasu i nad jezioro - Jezioro Kowalskie i Puszcza Zielonka.
Wybrałem się nad Jezioro Kowalskie, nie odwiedzane przeze mnie już od dłuższego czasu. Ciekawy byłem stanu poziomu wody w zalewie, gdyż z docierających do mnie obrazków od znajomych, w zalewie jest najniższy poziom wody w całej jego kilkudziesięcio letniej historii. Jezioro Kowalskie jest sztucznym zbiornikiem hydrotechnicznym z dwiema zaporami i rzeczywiście stan wody jest w tym roku bardzo niski, ale nie martwi mnie to zbytnio gdyż jako zbiornik wyrównawczy ma chyba do tego służyć. Jedyne co martwi mnie najbardziej to czystość wody, a wygląda ona tak źle, że nie będę się wypowiadał - mój zasób wulgarnych słów jest zbyt mały, aby coś przekonywującego wnieść w tym temacie...
Mimo wszystko Jezioro Kowalskie i tak jest piękne, szczególnie z poziomu kilku wyższych skarp w okolicy wsi Jerzykowo, skąd można podziwiać panoramę zbiornika.
Potem pojechałem oczywiście do lasów Puszczy Zielonki, gdzie jak to w moim zwyczaju bywa, meandrowałem po różnych mniej i więcej przejezdnych ścieżkach. W lesie robi się coraz bardziej kolorowo, choć do apogeum złotej jesieni jeszcze troszkę zostało, może jakieś 2 tygodnie, bo lasy bukowe są nadal całkiem zielone.
Drogi dziś były bardzo mokre, dużo wilgoci i śliskich korzeni. Rower cały ubłocony, ale ja za to całkiem suchy - jeździło mi się wyśmienicie, a jesienne kolory powodowały, że częściej niż zwykle zatrzymywałem się na krótkie postoje fotograficzne.
Tak mniej więcej wygląda ślad trasy:
A oto ździsie:

Wierzonka - Barcinek

Niski stan wody na Jeziorze Kowalskim

Widok na Jezioro Kowalskie ze skarpy w Jerzykowie.

Barcinek - aleja kasztanowa

Puszcza Zielonka - jazda po lesie między Ludwikowem, a Dębogórą.

Puszcza Zielonka - Rezerwat Przyrody Las Mieszany w Nadleśnictwie Łopuchówko.

Choć lekko niewyraźne, to wprawne oko dojrzy dwa daniele.
Dni już całkiem krótkie, coraz mniej czasu do kręcenia za dnia......




