Wieża widokowa w Dusznie na Wale Wydartowskim - wycieczka wieloosobowa :-)

Sobota, 5 września 2015 · Komentarze(7)
Co jak co, ale wycieczka na Wał Wydartowski staje się moim corocznym rytuałem powoli i w imię tej zasady postanowiłem dokonać tego czynu i w tym roku. Tym sposobem rzuciłem hasło kilku moim, dobrym i zawsze entuzjastycznie nastawionym ziomalom z tamtych okolic i nie tylko, właśnie na podbój tego sporego wzniesienia, znajdującego swoją kulminację na wysokości 167m.n.p.m nieopodal wsi Duszno w gminie Trzemeszno, ale już w granicach Województwa Kujawsko - Pomorskiego.

Na początku wyjechałem z domu w towarzystwie taty, który już po 5km. złapał laczka, wjeżdżając na sporego gwoździa, dlatego na spotkanie z Mateuszem vel Rolnikiem spóźniliśmy się 10min. ale nie było źle, bo na miejsce zbiórki w Gnieźnie przyjechaliśmy na czas.
W Gnieźnie czekali na nas: niestrudzony robochłop Pan Jurek :-) Kubolsky wraz z Agnieszką i Maniek z Trzemeszna.
Potem ruszyliśmy już w stronę Wału Wydartowskiego, po tamtejszych fyrtlach i ładnych utwardzonych nawierzchniach, a to dlatego gdyż nie czułem się jeszcze na tyle pewny fizycznie, aby robić tak długą trasę w ciężkim terenie.
Po drodze dołącza się do nas ekipa z Trzemeszna i okolic w składzie: Świder i Sebek wraz z Anetką i tym sposobem zrobiło się nas już sporo, co bardzo mnie ucieszyło i zarazem zdziwiło.

Po tym spotkaniu rolę przewodnika przejął Sebek - lokalny globetrotter, który chyba jak nikt inny zna te tereny. Oczywiście jadąc pod przewodnictwem Sebka nudą wiać nie może i dlatego nawierzchnia zmieniła konsystencję z twardej na miękką z domieszką kamieni, ciężkich podjazdów, zjazdów, pięknych pagórkowatych widoczków, jazdy po łące i tego typu :-))) Było na prawdę ciekawie, bo wjechałem na Wał Wydartowski od strony zupełnie mi nieznanej i może trochę bardziej wymagającej, ale za to piękniejszej.

Po dojeździe do celu wycieczki, od razu udałem się na wieżę widokową, w celach fotograficznych. Pogodę do obserwacji mieliśmy całkiem dobrą, dlatego z tarasu dostrzec można było wszystkie najciekawsze punkty.
Uwielbiam tamtejszą panoramę, będąc na wieży czuć że jest się wysoko, a widoki rekompensują wszelakie trudy dojazdu. Co można zobaczyć z wieży, to zostawiam w galerii poniżej.
Pod wieżą zrobiliśmy sobie popas i miła pogawędkę, a było nas tylu że ciężko było z każdym pogadać na raz :-)
Kiedy po dłuższym czasie postoju, zaczęło nagle mocniej wiać i na niebie zaczęło pojawiać się coraz więcej chmur, postanowiliśmy ruszyć w drogę powrotną.

W drodze powrotnej zaczęliśmy odczuwać skutki silnego zachodniego wiatru, a nasza ekipa sukcesywnie się pomniejszała, najpierw pożegnaliśmy Świdra, Mańka, Sebka i Anetkę, potem w Gnieźnie odłączył się Kubolsky z Agnieszką i potem Pan Jurek. Na końcu rozjechaliśmy się z Mateuszem i ja wraz z tatą ostatnie 30km jechaliśmy sami do domu.
Po wyjeździe z Gniezna mieliśmy tak silny wiatr w twarz, że rower stawał w miejscu, ale musieliśmy być twardzi i nie było mowy o stawaniu. Najgorsze było to, że nawet z górki musieliśmy mocno pedałować i ten odcinek dał moim nogom taki wycisk jak dawno nie pamiętam!

Dziś czułem ogrom siły włożonej w kręcenie korbą w tym wietrze, jednak myśl że Wał Wydartowski mam w tym roku zaliczony i to w tak wspaniałej ekipie, daje mi taki zastrzyk radości, że nawet pulsujące ze zmęczenia nogi już przebierają w myśl następnej wycieczki :-)
Dziękuję Wam wszystkim dziś obecnym, że kręciliście ze mną i z moim tatą - jesteście najlepsi!
Panie Jurku, Kubolsky, Mateuszu, Maniek, Agnieszko, Świder, Sebku i Anetko - DZIĘKUJĘ!

trasa:


Film autorstwa Mateusza Świdra Świderskiego :-)
https://www.youtube.com/watch?v=eoTpWmYxj6Q&featur...


ździsie:


Spotkanie w Gnieźnie


Nasi weterani - Mój tata Krzychu i człowiek robot Pan Jurek :-)


Czajki


Droga jak stół


Było też wiele szutrów


Piaski też były


okolice Wału Wydartowskiego


Wieża na Wale Wydartowskim coraz bliżej


Krajobraz


Jazda po łąkach też była


Grigori


Jesteśmy prawie u celu - Duszno


Cel osiągnięty - wieża widokowa za nami.


Grigori cieszy bułę, a za jego plecami takie oto widoczki.......


W stronę Gniezna




Na horyzoncie widać kominy EC Konin - Pątnów


Ogromna hałda kamieniołomu w Piechcinie w oddali


Ładne pagórki


Na dole przerwa trwa na całego


Ciągnik - kabriolet


EC Trzemeszno


Na pewnym pastwisku dużo się działo.....ze względów cenzuralnych nie zamieszczam zdjęcia byków obok, ale uwierzcie mi że było na prawdę gorąco hehe


Nasza ekipa w pełnym składzie, od prawej: Grigori, Krzysztof, Anetka, Świder, Pan Jurek, kucający Kubolsky, Maniek, Mateusz, Agnieszka, Sebek.


Przejazd przez Gniezno


A w Gnieźnie takie cacko na dobry koniec :-)

Pozdrower :-)

Komentarze (7)

Niezłą ekipę udało Ci się zebrać! Super wypad!

jelon85 19:22 poniedziałek, 7 września 2015

Było zacnie mimo powrotu w silnym wmordewindzie. Dzięki Ci Grzechu za zorganizowanie tego wypadu;-)

rolnik90 11:15 niedziela, 6 września 2015

Toż to prawie pod imprezę masową podchodzi! :)

Trollking 08:42 niedziela, 6 września 2015

Fajna wyprawa,ładne fotki i super ekipa tak w skrócie można podsumować sobotni wyjazd na wieżę w Dusznie.

jerzyp1956 07:47 niedziela, 6 września 2015

Super ... peleton !!! :-)

Jurek57 07:08 niedziela, 6 września 2015

Było zacnie!!! Oby więcej takich wypraw. Jeszcze raz dzięki za wspólną jazdę :-)

maniek1981 22:29 sobota, 5 września 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!