Kaszuby nad Jeziorem Kowalskim???
Nie omieszkałem odwiedzić kilku ciekawych jeziorek w lesie, ale także i piaszczystych, czy wręcz kamiennych ścieżek, po których jazda dała mi, a raczej moim nogom nieźle w kość. Zrobiłem niby 40 kilometrów z haczykiem, ale jeździłem prawie pół dnia. Wszystko to za sprawą wymagającego terenu i typowo rekreacyjnego tempa, gdyż długo nie mogłem wskoczyć na wyższy level...O ironio dopiero przy końcówce wycieczki nabrałem odpowiedniej energii na pomykanie po szutrach, ale jakoś tak czułem podświadomie zapach gotowanych pyr, dlatego skierowałem się na chatę.
Zawsze sobie powtarzam, że w jeździe rowerem najlepsze jest to, że choćbym codziennie jeździł tą samą ścieżką, za każdym razem zdarzają się inne, nowe doznania...było tak i tym razem i już rozwijam tytuł dzisiejszego wpisu. Mianowicie. Jadąc moim ulubionym singletrack'iem wzdłuż jeziora Kowalskiego, gdzieś mniej - więcej na wysokości połowy drogi z Jerzykowa do Barcinka, natknąłem się na niecodzienny widok. Na jednej ze skarp przy brzegu tegoż malowniczego zbiornika, spotkałem jakąś ekipę filmową! Moja ciekawość była spora, dlatego zapytałem ów artystów, co to za impreza? Teraz słuchajcie, bo będzie hicior nad hiciory!!!!
Kręcili film (jakby reklamówkę) o Kaszubach, a ściślej to o Jeziorze Wdzydze!!!! Mnóstwo kamer, reflektorów, zasłon, makijażystka i kamerzyści, a na środku stał gość ubrany jak Indiana Jones przy tablicy z mapą Kaszub!!!
"Ale jak to!? Nad Jeziorem Kowalskim?" spytałem zdziwiony...."Panie, tu się wklei, tu się wyklei, tu się wstawi i kto będzie wiedział...."
Na to wszystko uśmiechnąłem się do siebie, zrobiłem temu precedensowi zdjęcie i pomyślałem sobie w duchu: "No to Kaszubi by się wk....i na ten widok"
Reasumując to ja osobiście trochę się ucieszyłem na myśl o tym planie zdjęciowym, bo uważam że Kaszuby to najpiękniejszy region w Polsce i marzy mi się zwiedzenie tego zakątka na rowerze, a tutaj się okazało że mieszkam u stóp Kaszub hehe....Z tego miejsca pozdrawiam moich blogowych przyjaciół: Monicę oraz Łukasza vel panther'a .
To by było na tyle z atrakcji dnia dzisiejszego, a osąd tego oszustwa pozostawiam Wam do osobistej refleksji :-)
Oto trasa:
ździsie:

Jezioro Tuczno w Puszczy Zielonce

Jezioro Modre w Puszczy Zielonce

Nie znam się na kwiatach, ale ten na Jeziorze Modrym był ładny.

Puszcza Zielonka

Przy Jeziorze Jerzyńskim

Na polach już orka pełną gębą, a kurzu co nie miara.

Kamienista droga polna z Jerzyna do Gorzkiego Pola.

Piaszczyste drogi polne dały mi dziś niezły wycisk. Gorzkie Pole.

Jezioro Kowalskie

Plan filmowy :-)))) Nad Jeziorem Kowalskim kręcono film o kaszubskim Jeziorze Wdzydze! Jaja w hooooooj!

Znowu piach.....rower można bez stopki postawić :-) Droga znad Jeziora Kowalskiego do Karłowic.

Dwór w Karłowicach, a raczej budynek rządcy z 2 poł. XIX w. nawiązujący formą do wilii włoskiej. Pierwszy raz dostałem się do tego miejsca od tej strony. Dwór niestety w opłakanym stanie....
Dziękuje za uwagę do następnego :-)




