Z bratem nad Jezioro Głębokie w Lednickim Parku Krajobrazowym.

Niedziela, 2 sierpnia 2015 · Komentarze(6)
Kategoria 40-100 km
Ostatnio taki nieurodzaj na moim blogu, że żal dupę ściska...w dodatku przeziębiłem się niemiłosiernie i od tygodnia borykam się z różnymi tego dolegliwościami, z resztą nie lepiej czuje się mój brat Wojtas, który mimo wszystko zdecydował się dziś na wycieczkę ze mną do Lednickiego Parku Krajobrazowego nad Jezioro Głębokie. Tak to właśnie pojechaliśmy chrząkając i pociągając nosami na mały rekonesans rowerowy.

Trasa wypadła dziś dokładnie pół na pół asfalt - teren, choć te odcinki po nieutwardzonym wspominamy najlepiej, bo tylko tam czuć było te prawdziwe lato, gdzie na drodze miękki piach połykał nasze koła,  tumany kurzu nie dawały oddychać, zapach żniw unosił się dookoła, a na żółtych polach grasowały czerwone bizony, których dziś naliczyliśmy około 10 sztuk :-)
Gorąco tak, że bidony opróżniliśmy szybciej niż zwykle, przez co wizyta w monopolowym nastąpiła proporcjonalnie w czas....Ja dziś zaszalałem i oprócz wody zakupiłem bronka, po którym spożyciu nagle nogi zrobiły mi się jak z waty i powrót w palącym Słońcu był "wesoły"

Dojazd do Jeziora Głębokiego przebiegał spokojnie, bo szukaliśmy możliwie jak najbardziej terenowych dróg, gdyż auta dojeżdżające na pobliskie jeziora robiły niezły zamęt na asfaltach, ale byliśmy wyrozumiali i nie pokazywaliśmy fuck'ów trąbiącym na nas frajerom, tylko spokojnie strzałka w pole lub w las.
Nad małym, malowniczym Jeziorem Głębokim zrobiliśmy siestę i potem polami przez takie wioski jak Głębokie, Podarzewo, Łagiewniki na asfalt do Krześlic, skąd znów w pole i tak dalej.... (trasa na mapie)

Dziwnie się czułem jadąc rowerem w takim skwarze, kaszląc i pociągając nosem i mam nadzieję, że ten wypad pójdzie mi i bracholowi na zdrowie, bo to na prawdę jakoś mi nie pasuje :-))))

Trasa: Będzie później..........gpsies się zawiesza.....


ździsie:


Z Wojtasem w Głębokiem


Droga do Wronczynka


Stara obora we Wronczynku


Na polach Bizony


Jezioro Głębokie







Komentarze (6)

Wódki z pieprzem łyknij, stawia na nogi :-) Wracaj do zdrowia!!!

maniek1981 20:13 wtorek, 4 sierpnia 2015

No fakt 145 km w lipcu nie wygląda dobrze, ale za to sierpień rozpoczęty godnie:-)

rolnik90 10:55 wtorek, 4 sierpnia 2015

Bizony na polach , przypominają dzieciństwo u babci na wsi , Tylko wtedy były snopowiązałki heheeh POZDRO

Roadrunner1984 22:57 poniedziałek, 3 sierpnia 2015

O jeden "bronek" za daleko ... :-)

Jurek57 17:30 poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Browar leczy wszystko, więc możesz być spokojny :)

Trollking 09:08 poniedziałek, 3 sierpnia 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!