Z bratem Wojtasem po naszych pięknych fyrtlach.

Wtorek, 30 czerwca 2015 · Komentarze(5)
Kategoria 40-100 km
Wreszcie udało się wyjechać z Wojtasem na wycieczkę! Żeby nie zniechęcić brata do roweru jakimiś ekstremalnymi dystansami, wybrałem optymalną trasę po naszych okolicznych, polno - leśnych fyrtlach.
Nie obeszło, a raczej nie objechało się bez Puszczy Zielonki, a raczej jej południowo - zachodnich ostępów m.in. Dziewicza Góra, tereny po żwirowni w Owińskach, no i główny punkt naszej wycieczki, czyli wzniesienie terenu nieopodal wsi Bolechówko, gdzie na szczycie pola zboża, wznoszącego się na 100m.n.p.m można obserwować tereny nadwarciańskie i niżej położone wioski w gminie Murowana Goślina.
Chciałem Wojtasowi pokazać tą miejscówkę, kilka razy przeze mnie odwiedzaną, bo mimo ciężkiego dojazdu (marsz z rowerem po polu zboża) warto zobaczyć widok z tego wzniesienia. My Wielkopolanie cieszymy się z byle górki po prostu, a ja to już na każdą wejdę, żeby zobaczyć co stamtąd widać :-)
Oprócz wspomnianych miejsc, warto wspomnieć też o dużym fioletowym polu facelii we Wierzenicy - piękny to widok bez dwóch zdań.

Jechało się nam wspaniale, choć mnie troszkę dupa bolała od siodła. Wycieczka udana, obydwoje wróciliśmy z uśmiechami na twarzach do domu.
Mapki znów nie wstawiam, bo więcej było łażenia niż jeżdżenia, skąd ta piorunująca średnia, zresztą kogo to obchodzi, lepiej pooglądajcie zdjęcia:


Pole facelii we Wierzenicy


Morze kwiatów


Paniom na koniach powiedziałem: "Cóż za piękne klacze" one się uśmiechnęły odpowiedziały: "ogiery też niczego sobie" Brawo za dystans i poczucie humoru drogie Panie :-) i od razu weselej :-)


Dziewicza Góra


Barwy lata


Z Wojtasem w zielonej szkole przy leśniczówce w Annowie


Plaża w Owińskach


Taki oto sum - potwór, a raczej jego głowa wisi w pewnym sklepie w Owińskach. Po rozmowie ze sprzedawcą dowiedziałem się, iż ów osobnik mierzył prawie 2 metry, ważył 38kg. i złowiony został w rzece Warcie. Zwróćcie uwagę na jego ostre zęby wewnątrz szczęki!!!


Tylko ze mną takie przygody - marsz z rowerem po polu zboża na wzniesienie w Bolechówku


Widok na dolinę Warty


Komin EC Bolechowo


Bardzo ciekawi mnie to wzniesienie, gdzieś daleko za Wartą, patrząc w stronę Obornik Wlkp.


Wspólne zdjęcie na górce


Wyciągam zboże zewsząd


Jezioro Trzaskowskie

Dziś w końcu było bezdeszczowo, temperatura też całkiem przyjemna i wycieczka jak talala :-) Dziękuję za odwiedzanie mojego bloga i Pozdrower.

Komentarze (5)

Wczoraj też ustrzeliłem pole facelii :) Co prawda za fioletem nie przepadam ale widok ładny :)

rmk 15:41 czwartek, 2 lipca 2015

matswaj - no staram się :-)
Trollking - Ojjjj chyba tym razem nie wystawiłem sobie plakiety i nie zaleciałem buractwem, gdyż Panie na klaczach ładnie się uśmiechnęły :-S

grigor86 22:13 wtorek, 30 czerwca 2015

Faktycznie, za czas reakcji i dystans szeroko rozumianej "koninie" należy się duuuuuży plus :)

Co i tak pewnie nie uchroni Cię przed jakimś oskarżeniem o seksizm lub - co gorsza - antykonizm :)

Trollking 21:52 wtorek, 30 czerwca 2015

O widzę że wróciłeś do żywych i nie zwalniasz tępa. :) I tak trzymaj :)

matswaj 21:23 wtorek, 30 czerwca 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!