Czerwiec? Trzeba dupę ruszyć...

Piątek, 5 czerwca 2015 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km
Zachciało się Piotrasowi i Jego żonie Sylwii pojeździć rowerem w moim towarzystwie dnia dzisiejszego, więc ruszyłem w końcu dupę i dołączyłem do nich.
Zrobiliśmy wspólnie fajne kółko po naszych fyrtlach, zachwycając się niesamowicie sprzyjającą pogodą. Piękny czerwiec! Ciepło, ale nie za gorąco, kwitnące bzy i akacje bombardowały zmysł węchu, czerwone maki na polach, latające jaskółki, jakaś taka sielanka dookoła.
Tylko żeby motywacja do jazdy powróciła, bo wiele można stracić siedząc w domu....Tę jedną cegiełkę ku jej odbudowie zamurowali dziś Piotras i Sylwia, za co wielkie im dzięki!

Kilka ździsiów:


nasza trójca


Jezioro Góra


Jezioro Góra


Maki na polu - czerwiec :-)


Komentarze (7)

Też tego dnia jeździłem, była masakra!

rolnik90 10:05 wtorek, 9 czerwca 2015

No właśnie czerwiec jest tak pięknym miesiącem, że nie da się usiedzieć w domu. Mam nadzieję, że choćby ten fakt Cię zmotywuje i nie zechcesz tracić lata w domu ;-) a jeśli do motywacji koniecznie potrzebujesz towarzystwa to pomimo aktualnie braku czasu coś wymyślę i przyjedziemy z siostrą do tej puszczy Zielonki ;-)

Monica 20:25 niedziela, 7 czerwca 2015

No super że jesteś na rowerku,pozdrawiam.

jerzyp1956 10:25 niedziela, 7 czerwca 2015

Dajesz Grzechu! Następny wyjazd znowu na Dziewiczą ;)

kubolsky 20:47 piątek, 5 czerwca 2015

Tak trzymać Grzesiu!

jelon85 20:32 piątek, 5 czerwca 2015

Nooo.... w końcu! :)

Trollking 20:08 piątek, 5 czerwca 2015

Czerwone maki pod Monte Kocino w czerwcu są powalające :)

z3waza 19:55 piątek, 5 czerwca 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!