Spontanicznie

Niedziela, 12 kwietnia 2015 · Komentarze(3)
Kategoria 40-100 km
Jak to ostatnio u mnie, wyjechałem bez celu...no może poza tym, że myślałem o lesie, a że do takiego mam blisko to długo nie jechałem. Jak już byłem w lesie (Puszcza Zielonka) to przejechałem całą wzdłuż i wyjechałem w Łopuchowie, a tam podjechałem pod sporą stadninę koni. Popatrzyłem jak się konie ganiają i zrobiłem nawrót....wiatr był tak silny, że wariant szybszy czyli asfaltem odpadł, a pojechałem wariantem wolniejszym, bo bezwietrznym, osłoniętym drzewami, ale za to po piachach i takich tam leśnych sprawach. Cały czas trasę obmyślałem na bieżąco i to mi się podoba  - rower daje mi wolność :-)

Czuję że powoli się rozkręcam, ale dupa nadal boli po 20km :-( Zmęczenia już na szczęście nie czuję tak wielkiego. Słońce daje motywację, jednak dziś nie było tak przyjemnie jak wczoraj, powietrze było bardzo przejrzyste, ale wiał silny i mroźny wiatr - pogoda się dociera.

ździsie:


Tego typu drogami jeżdżę najczęściej.....


Jezioro Miejskie w Okońcu


Łopuchowo


Nad głową leciał mi Jumbo Jet.

Komentarze (3)

Coś pogoda nie jest łaskawa,dzisiaj na Kaszubach pada deszcz ze śniegiem, masakra :( Lubię nasze polskie jeziora :)

sikorski33 15:58 piątek, 17 kwietnia 2015

Bardzo fajne 3 warstwy kolorystyczne na 3 focie.

zarazek 08:55 wtorek, 14 kwietnia 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!