Nareszcie wiosna!
Jeździłem po okolicznych lasach, w większości to oczywiście Puszcza Zielonka, ale czasem oddalałem sie poza jej granice, kiedy potrzebowałem rozłożyć się plackiem na jakiejś polance i poleżeć w grzejącym Słońcu- co za miłe uczucie, kiedy na zewnątrz jest tak ciepło :-)
Trasa to w większości terenowe drogi polne i leśne, odwiedziłem wzniesienie terenu nieopodal Bolechówka, Dziewiczą Górę, Zielonkę i Tuczno. Sporo dziś ludzi po drodze, dużo rowerzystów i zmotoryzowanych turystów w Puszczy Zielonka. Skończył się czas, kiedy przejeżdżałem cały ten park wzdłuż i w szerz i jedynymi żywymi, spotkanymi po drodze były tylko zwierzęta - wiosna zawitała i w sumie cieszy mnie to.
Ps. z góry przepraszam, jeśli to co napisałem dziś to masło maślane, ale z lekka weny do pisania nie mam...
ździsie:

pora żegnać zimowy rower i wsiąść na coś konkretnego :-)

Pierwszy raz na krótko w tym roku i wcale nie było chłodno

Widok ze wzniesienia w Bolechówku

chyba myszołów

na polach sarny

Polne drogi - uwielbiam

Jezioro Trzaskowskie




