Dziewicza Góra

Czwartek, 9 kwietnia 2015 · Komentarze(5)
Kategoria 1-40 km
Krótka przejażdżka po pracy, tak dla zasady. Pojechałem na Dziewiczą Górę i tak jak się spodziewałem z podjazdu na "killera" nici. No może za mało się przyłożyłem, bo podjeżdżałem tam na przełożeniu 2x5 na stojąco i w połowie poślizgnąłem się na korzeniu i stanąłem w miejscu....potem już dopchałem rower na szczyt z buta, a zjeżdżając taką kamienistą drogą ze szczytu, hamując osiągnąłem 52km/h. aż strach pomyśleć co by było gdybym nie kontrolował klamek od hamulców..... Nie zmienia to faktu, że stałem się leszczem ostatnio i dużo jest do nadrabiania......

Jednak troszkę pojeździłem sobie po lesie i załapałem się na zachód Słońca.


Wieża widokowa na Dziewiczej Górze.


Wieczorne niebo


Zachód Słońca

Komentarze (5)

Jeszcze nigdy nie miałem okazji zobaczyć nikogo kto podjeżdża killerem :)

rmk 17:42 piątek, 10 kwietnia 2015

Super fota zachodzącego słońca!

jelon85 05:49 piątek, 10 kwietnia 2015

Ładny zachód. Ja się już u nas nie załapałam.

Monica 21:40 czwartek, 9 kwietnia 2015

Aaaale fota :)

Trollking 21:05 czwartek, 9 kwietnia 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!