Podwieczorek
Tamtejszym, zupełnie zapyziałym, niegdyś moim ulubionym singletrack'iem przejechałem wzdłuż jednego z brzegów. Niestety przyjemności za wiele nie było w przedzieraniu się pomiędzy porozrzucanymi gałęziami i meandrowaniu po ciągnikowych koleinach...oj zniszczyli mi taki fajny rowerowy odcinek :-(
Poza tym dobre i 2 dyszki kręcenia, bo czuję się po tej przejażdżce całkiem fajnie :-)
Jezioro Kowalskie





